• 1
  • 2
  • 3

Nasi partnerzy

Lipień w dawnej polskiej literaturze

Lipień w dawnej polskiej literaturze

We wspomnianych wcześniej rachunkach znajdują się najstarsze informacje o lipieniach w Polsce. Kolejna wzmianka o lipieniu (lypen) jest w słowniku lekarskim Jana Stanko (1430-1493) z 1472 r. (patrz Rostafiński, 1900). Następnie u Pawińskiego (1893) czytamy, że na początku XVI w. „łosoś, zwłaszcza żywy, dostawał się rzadko do kuchni [Zygmunta Starego]. Kupowano więc często tańsze gatunki ryb, jako płocice zwyczajne, kiełbie, ślizie, karasie, okonie, kleszcze i lipienie”. Pawiński nie podał jednak źródła swej informacji. Mógł oprzeć się na dokumentach, które albo nie zachowały się do naszych czasów, albo do których jeszcze nie dotarłem. Nieco inną informację, wskazującą na zaliczanie lipienia do najlepszych gatunków, czytamy w instrukcji króla Władysława IV z 1647 r., w której polecił szafarzowi (dawny tytuł osoby zajmującej się m.in. prowiantem), by starał się „o wyborne zawsze specjaliki” dla swego nadwornego lekarza na dni postne – „ślize, pstrągi, lipienie, łososie świeże i więdłe, a zwłaszcza ryskie” (Vorbek-Lettow, 1968: 146).

Później motyw lipienia został kilkakrotnie wykorzystany w naszej poezji. Oto one w kolejności chronologicznej:

* U Andrzeja Zbylitowskiego (1565 – 1608)

- w. 679-688:         Z rzeki zaś obiady gęste

                  I wieczerze miewam częste,

                                 Brzany i certy, lipienie

                  Łowią się pstrągi, bolenie,

                                 Karpie, leszcze, śliże małe,

                  Karasie, szczuki zuchwałe,

- w. 812:                 I lipienie z bystrej wody

* U Hieronima Morsztyna (ok. 1580 - przed 1626)

w Summariuszu wierszów (s. 152):

                                 Jest mięso, są i ryby, co komu smakuje

                                 To niechaj przed się bierze, wiem, że się nie struje.

                                 Jest łosoś, są lipienie, jest i rosła szczuka

                                 Jest smaczna w żółtej jusze cielęciny sztuka.

a także w Światowej rozkoszy (s. 23):

                                 Do pieczystego sałat, kańpustów, wiśniowych

                                 soków, oliwek, octów z róż i malinowych

                                 gwałt, nuż tortów rozkosznych, krepli i kołaczy

                                 moc, a dieta wszystkim tym częstuje, raczy;

                                 więc śliżów, kiełbi, pstrągów, lipieni, łososi,

                                 ryb rosłych i wszystkiego dostatek.

* W Pismach politycznych z czasów rokoszu zebrzydowskiego z lat 1606-1608 (t. I, s. 97)

                                 A patribus co piątek to kilka łososi,

                                 Lipieni, także pstrągów na sobotę nosim

                                 Ubożuchny churlaczek.

* U Hiacynta Przetockiego (koniec XVI w. - po 1655) (nr 17)

                                 Lipień, ryba bez kości, dziatkom przyzwoita:

                                 A którymże? Co u nich siwizna sowita.

                                 Dwa razy stary dzieckiem; przeto chce lipienia,

                                 Lecz tobie lepszy lipień w pierzu, bez grzebienia.

-13-

* U Wacława Potockiego  (1625 - 1696) (cz. I, nr 3):

                  Ryba, łosoś, pstrąg, lipień, kiełb, jelec, jeśliże

                  Będzie wola co z tych jeść, najpewniejsze śliże.

* U Andrzeja Komonieckiego (ok. 1658 – 1729), opisującego okolice górnej Soły (s. 17)             Ryba, łosoś, pstrąg, lipień rodzą się w tym kraju,

                                 Owiec po górach wszędzie różnego rodzaju.

* U Wojciecha Bogusławskiego (1757 - 1829)

- akt I, sc. X.658:   Jest i bryndza, i lipienie,

- sc. XI.727-729:   On pierwszy rej przywodzi pomiędzy chłopaki,

                                 On najzręczniej lipienie łowi,

                                 On jak kot łapie w sidła kwicoły i śpaki,

- sc. XIII.865-866:                                          kochanie

                                 Jest to sidło na ptaki i wędka na ryby;

Komentarz

1. Zwraca uwagę fakt, że w większości przypadków lipień jest wymieniany razem z innymi rybami znajdującymi się w jego środowisku, zwłaszcza pstrągiem i łososiem. Wskazuje to na dobrą znajomość ichtiofauny naszych wód przez tych pisarzy.

2. Wszystkie zapisy dotyczą lipieni z rzek podkarpackich, gdyż wszyscy pisarze pochodzili z południowej Polski.

3. Powyższe zapisy wskazują, że wysoko ceniono walory smakowe lipienia. Jedynie Przetocki nieco pogardliwie wyraził się o lipieniu. Jednakże jego Postny obiad pełen jest dziwnych i trudno zrozumiałych dzisiaj zapisów, więc być może powyższego fragmentu nie należy interpretować dosłownie.

4. Interesujące są fragmenty u Bogusławskiego. Wydaje się, że autorowi chodziło o połów lipieni przy użyciu wędki (zwraca uwagę zbieżność motywów w drugim i trzecim fragmencie). Zapewne dawniej trudno było złowić lipienia na przynętę naturalną. Być może, że ta informacja świadczy o połowie na sztuczną muszkę.

Literatura cytowana:

Bogusławski W. 1956. Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale. Wrocław-Kraków.

Komoniecki A. 1987. Chronografia albo dziejopis żywiecki. Wyd. S. Grodziski i I. Dwornicka. Żywiec.

Morsztyn H. 1990. Summariusz wierszów. Miscellanea staropolskie. Archiwum literackie, XXVII: 146-380.

Morsztyn H. 1995 (I wyd. 1606). Światowa rozkosz. Wyd. A. Karpiński. Warszawa.

Pawiński A. 1893. Młode lata Zygmunta Starego. Warszawa.

Pisma polityczne z czasów rokoszu zebrzydowskiego, 1606-1608. 1916-1918. T. I-III. Wyd. J. Czubek. Kraków.

Potocki W. 1907. Ogród fraszek. Wyd. A. Brückner. T. 1-2. Lwów.

[Przetocki H.] 1911. Postny obiad abo zabaweczka wymyślona przez P.H.P.W. Wyd. J. Rostafiński. Kraków.

Rostafiński J. 1900. Średniowieczna historya naturalna. Kraków.

Vorbek-Lettow M. 1968. Skarbnica pamięci. Pamiętnik lekarza króla Władysława IV. Opr. E. Galos i F. Mincer. Wrocław-Warszawa-Kraków.

Zbylitowski A. 1893 (I wyd. 1600). Wieśniak. Wyd. T. Wierzbowski. Warszawa.

o mnie
Studiował na Uniwersytecie Sophia(ang.) w Tokio (1975–1976) i w Szkole Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (1976–1980). W 2004 obronił na SGH napisany pod kierunkiem Bogdana Grzelońskiego doktorat Gospodarcze i społeczne znaczenie ryb w Polsce od X do XIX w.[2] W latach 1988–1992 pracował w Konsulacie Generalnym RP w Mediolanie, a w latach 1997–2001 i 2005–2009 w Ambasadzie RP w Helsinkach, w tym jako chargé d’affaires w 2007. Hobbystycznie zajmuje się wędkarstwem muchowym. Jest sekretarzem na Polskę brytyjskiego Stowarzyszenia Lipienia (Grayling Society), otrzymując w 2014 doroczną honorową nagrodę Broughton Trophy za wkład w działalność organizacji. Pełnił funkcję tzw. Organizatora Międzynarodowego (International Organizer) Mistrzostw Europy FIPS-Mouche w wędkarstwie muchowym w 2005 w Lesku,
Inne artykuły autora