• 1
  • 2
  • 3

Nasi partnerzy

Hiszpańskie sztuczne muszki w rękopisie z Astorga z 1624 r.

Hiszpańskie sztuczne muszki w rękopisie z Astorga z 1624 r.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa muchowego w Europie jest tzw. rękopis z Astorga. Tekst rękopisu jest mało znany czytelnikowi polskiemu, choć zasługuje on na dużą uwagę. Przedstawiam więc go w przekładzie na język polski, wraz z komentarzem, a także informacjami o rękopisie i połowie pstrągów w dawnej Hiszpanii, które udało mi się zebrać. Okazją ku temu są też mistrzostwa Europy w wędkarstwie muchowym, które w tym roku odbywają się w wodach północnej Hiszpanii.

Połów pstrągów w dawnej Hiszpanii[1]

Miasto Astorga znajduje się w górach w północno-zachodniej Hiszpanii. W okolicznych potokach żyją pstrągi, które od niepamiętnych czasów były - i nadal są - przedmiotem połowu przez lokalnych mieszkańców. Mogą o tym świadczyć różne informacje o pstrągach i zalecenia dotyczące połowu tych ryb.

Już w VII w.[2] król Wizygotów Suinthila był zaniepokojony brakiem pstrągów do swojej kuchni, gdyż zapewne wysoko cenił ich wartości kulinarne. Następnie w 1258 r. król Alfonso X Mądry w Dekrecie o Rybołówstwie i Myślistwie dworu w Valladolid m.in. zakazał używania toksycznych roślin i wapna w rzekach, gdyż zabijało to ryby. Od 1252 r. nie wolno tam było zabierać ikry łososia (O’Callaghan 1985). W 1435 r. dwór w Madrycie zakazał połowu pstrągów w czasie tarła w październiku i listopadzie, ponieważ powodowało to przełowienie, a także używania roślin toksycznych i wapna (Barros 2001, przyp. 131 i 132).

W 1448 r. król Juan II, rzekomo miłośnik połowu ryb, ustanowił następujące przepisy:

- Zakazał połowu pstrągów od połowy listopada do połowy lutego, pod karą 200 maravedis za każdy przypadek naruszenia prawa, gdyż w tym okresie odbywa się tarło.

- Zakazał połowu pstrągów siecią i narzędziem paradexos[3], o tak małych okach, przez które nie można przełożyć monety „ósemki segowiańskiej”.

- Ktokolwiek, kto wrzuca do wody morga[4], wapno lub inne środki odurzające, może zostać zaaresztowany przez każdego poddanego i zapłaci grzywnę 100 maravedis dla poddanego, 200 maravedis dla dziedzica, a także średniej wielkości beczkę wina i 200 maravedis dla rady okręgowej.

Interesujące są również dwie legendy, rzucające światło na znaczenie pstrągów w Hiszpanii. Pierwsza legenda dotyczy tzw. buntu pstrągowego, który miał miejsce w 1158 r. w miejscowości Zamora za czasów króla Fernando II. Otóż zgodnie ze zwyczajem szafarze szlachty mieli prawo pierwokupu ryb na targu, ale tylko do określonej godziny sprzedaży. Potem każdy mógł nabyć ryby, które nie były przedmiotem zainteresowania osób zamożnych. Któregoś dnia szewc zakupił pstrąga. Kiedy zamierzał zabrać go do domu, wtedy szafarz szlachcica Alvareza de Vizcaya chciał zabrać tę rybę, choć pojawił się on na targu już po upłynięciu pory pierwokupu. Po kłótni zamknięto w więzieniu szewca i kilka innych osób. Następnie szlachta zebrała się w kościele, by ustalić dalszy tryb postępowania.

-2-

Wówczas przed kościołem zgromadził się tłum mieszkańców, którzy zamknęli bramę i podpalili kościół, w wyniku czego zginęło większość osób znajdujących w środku. Po tym zdarzeniu mieszkańcy uciekli do wzgórz Ricobayo w Portugalii, grożąc królowi, jeśli zamierzałby przekroczyć granicę w celu pojmania ich. Król jednak, świadom faktu, że miasto Zamora bez mieszkańców nie przynosi pożytku, zmuszony został ułaskawić mieszkańców, pod warunkiem odbudowy kościoła, co też uczyniono.

Druga legenda dotyczy zdarzenia w Quintanar de la Sierra, położonego nad rzeką Arlanza. W 1634 r. niejaki Don Juan de Neila, syn szlachcica, odważył się przypomnieć mieszkańcom miasteczka dekrety konstabli z Kastylii - rodzin Lara i Velasco – zgodnie z którymi połów pstrągów w rzekach był zastrzeżony dla szlachty. Lud tak bardzo się zezłościł na te słowa, że prawie zlinczowano go. Udało mu się bowiem ledwo uciec na koniu.

Na koniec dodam jeszcze informację o łososiach (za The Asturian ... B.d.) – „łososie, królowie naszych rzek, były tak liczne, że były łowione ościeniem przez cały rok, a pod koniec XIX w. wśród pracowników kolei w León były nawet strajki z powodu przejedzenia się łososiem na obiad i podwieczorek”. Podobne relacje z różnych okolic Europy, choć nieco starsze, są podane w mojej książce (Cios 2007).

Dzieje rękopisu

W 1624 r. Juan de Bergara, na prośbę wędkarzy, spisał z dawnych i współczesnych mu prac (obecnie nieznanych) informacje o sposobie wykonania 33 sztucznych muszek. Tę informację podano we wstępie do rękopisu. Tekst rękopisu liczy 14 stron.

Zdaniem Bustillo Navarro (1988) tekst został spisany przez dwie osoby. Analiza grafologiczna i lingwistyczna tekstu wskazuje bowiem, że pierwsze dziewięć stron i pierwsze dwie linijki dziesiątej strony zostały napisane przez tę samą osobę. Pozostałą część spisała druga osoba.

Do 1937 r. (niektórzy współcześni autorzy podają 1935 r.) brak jest wzmianek o rękopisie, co pozwala sądzić, że nie był on szerzej znany. Dopiero Carrére (1937) opublikował tekst z czterech kartek rękopisu.

Następnie Juan Francisco Llatjós w artykule na łamach pisma myśliwsko-wędkarskiego Caza y Pesca (numer październik-listopad 1958) wspomniał o istnieniu rękopisu. Dzięki staraniom Jesúsa Pariente Díeza, prezesa towarzystwa wędkarskiego w Leon od 1956 r., rękopis został zakupiony przez władze tego miasta. Díez zaś sporządził fotokopię z niego, w celu opracowania tekstu. Wkrótce potem Díez (1968) opublikował tekst rękopisu, wraz z jego analizą. W swej kolejnej pracy Díez (1979) wprowadził szereg poprawek i dodatkowych objaśnień.

Następnie Rada Gminy León podarowała rękopis szefowi państwa Francisco Franco podczas jego pobytu w tym mieście 11 czerwca 1964 r. Franco był bowiem znany ze swoich zainteresowań wędkarskich. Łowił on między innymi łososie, a rzekomo przed pojawieniem się nad wodą łowisko było hojnie dorybiane.

Od tego czasu słuch zaginął o rękopisie. Oficjalna wersja głosi, że został on utracony w trakcie pożaru biblioteki dyktatora po jego śmierci w Pazo de Meirás. Krótką informację o tym pożarze stwierdziłem u Escolara (2004): „el 18 de febrero de 1978, un devastador incendio, cuyo origen nunca se aclaró del todo, provocó la pérdida de innumerables objetos de interés artísitco e histórico, como algunas pinturas realizadas por el propio Franco” (18 lutego 1978 r. duży pożar, którego przyczyna nie jest znana, spowodował stratę wielu przedmiotów wartości artystycznej i historycznej, jak niektóre obrazy zrobione dla Franco).

-3-

Jednakże przypuszcza się, że rękopis mógł zostać sprzedany anonimowemu kolekcjonerowi w Wielkiej Brytanii, gdyż w tym kraju jest dużo osób interesujących się dziejami wędkarstwa i zbierających memorabilia. To przypuszczenie oparte jest na fakcie, że rzekoma sprzedaż rękopisu mogła mieć miejsce cztery lata przed pożarem biblioteki. Z informacji w Internecie (Manuscrito… B.d.) można domniemać, że właśnie w tym okresie w gazetach było wiele wzmianek o sprzedaży książek z kolekcji Franco. Zdaniem Díeza rękopis mógł zostać sprzedany na aukcji w Londynie przez zięcia generała Franco, markiza Villaverde - Christobala Martineza, o czym wspomniał Ostrowski (1999) w relacji ze spotkania z Díezem. Z moich rozmów z Hiszpanami wynika, że markiz nie cieszył się dobrą sławą w swym kraju i sprzedaż narodowego skarbu za granicą jak najbardziej pasowałaby do jego charakteru.

Zdjęcia tekstu, sporządzone przez Díeza, są więc dzisiaj jedynym śladem po rękopisie. Można je podziwiać w Internecie. Hiszpańscy bibliofile ciągle jednak żywią nadzieję, że może kiedyś gdzieś oryginalny rękopis wypłynie na światło dzienne. Mogą o tym świadczyć prośby w Internecie do właścicieli prywatnych kolekcji o ujawnienie faktu posiadania rękopisu.

W 1984 r. w Danii ponownie został wydany tekst rękopisu po hiszpańsku, wraz z przekładami na języki francuski i angielski. W ten sposób został on udostępniony szerszemu gronu czytelników i badaczy dziejów wędkarstwa, mimo niewielkiego nakładu książki, tj. zaledwie 1000 ponumerowanych egzemplarzy. Potem pojawiły się jeszcze dwa wydania tekstu w wersji hiszpańskiej – Bergara (1994) i García Melón (2003).

Warto tu jeszcze wspomnieć, że w 1825 r., Luis Peña wydał tzw. rękopis z Leon. Opisał w nim 41 sztucznych muszek na okres od stycznia do września. Zapewne temu autorowi znany był rękopis z Astorga lub jego kopia, albo w tej okolicy po 200 latach przetrwała tradycja wykonywania takich samych muszek, jak w XVII w.

Oryginalny tekst rękopisu jest trudny do zrozumienia ze względu na konstrukcję pracy, stosowanie nieznanej współcześnie terminologii (wędkarskiej i przyrodniczej) i licznych skrótów myślowych. W celu ułatwienia lektury tekstu zastosowałem szereg wstawek w nawiasach klamrowych, zresztą podobnie jak wydawca wersji hiszpańskiej z 1984 r. Pozwala to też lepiej oddać charakter oryginalnego tekstu, poprzez ukazanie skrótów myślowych. Przypisy zasadniczo pokrywają się z tymi w oryginalnym tekście i przekładach, o ile nie zaznaczyłem inaczej. Dokonując przekładu oparłem się na hiszpańskiej wersji w wydaniu z 1984 r., posiłkując się czasem przekładem angielskim. Wersja angielska bowiem nie jest wierna i moim zdaniem nie oddaje wielu niuansów.

Nadmienię jeszcze, że obecnie jest dostępna (np. w internecie www.gallosdeleon.com/Ingles/El_Boletin_ing/Manuscrito.html) zmodernizowana wersja tekstu hiszpańskiego, zapewne za Bergarą (1994) lub García Melónem (2003). Korzystałem także z niej, a zwłaszcza z przypisów, zawierających objaśnienia niektórych terminów w starym tekście. Jednakże, niektóre objaśnienia nie pokrywają się z tymi, które są w wydaniu Díeza (1984). W szczególności dotyczy to kwestii entomologicznych. Moim zdaniem niektóre interpretacje Díeza są bliższe prawdzie.

Tekst rękopisu

7. W imię Boga i Naszej Pani.

Oto jest książka o tym, jak wykonać i przystroić pióra, by łowić pstrągi w niektórych miesiącach roku, a zwłaszcza w styczniu, lutym, marcu, kwietniu i maju, aż do św. Jana.

Jest to wypisane z i potwierdzone przez książki wędkarzy, mających duże doświadczenie, i potwierdzone przez Lorenzo García, wędkarza mieszkającego w pobliżu miasta Astorga i spisane ręką Juana de Bergara, który jest właścicielem wspomnianej książki, zaczynającej się na kolejnej stronie, napisanej w 1624 r.

Juan de Bergara

Longaretas[5] na styczeń i luty (1)

11. Rok 1624.

Są trzy różne [rodzaje] Longaretas. Pierwszy, styczniowy, ma ciemnostalowe [piórko z koguta] negrisco[6]; następnie pióro pardo[7] o silnej [barwie sierści] królika; następnie inne [piórko] negrisco, jak to pierwsze. Tułów [jest] z ciemnego płowego jedwabiu. Biała owijka[8]. [Muszka] używana aż do kwietnia.

Inne królewskie Longaretas w lutym i marcu (2)

Mają jaśniejsze [piórka] negrisco [niż te wspomniane wcześniej]; środkowe piórko winno być z kulika[9] lub z jego braku [ze] stepówki ciemnobrzuchej[10], lub też kozodoja, spośród piór znajdujących się pod skrzydłami, a z braku tych [piór] można użyć tych z kukułki lub przepiórki. Wspomniane [pióra] stepówki należy wziąć spod ich skrzydeł; jednak te pierwsze [tj. kulika] są najlepsze. Tułów [jest] z ciemnego płowego jedwabiu. Owijka [jest] jasnopłowa. Główka [jest tego samej barwy], co tułów.

Inne pierścienio-wate Longaretas (3)

[Te] mają wydłużony tułów

14

[sporządzony] z jedwabiu [o barwie] włosia wielbłąda[11]. Łowi się na nie, gdy te inne [wcześniejsze] już się kończą. Ich skrzydełko jest wykonane z jasnego [piórka] negrisco, a pośrodku złotawe piórko, które ma mieć cztery lub pięć białych plamek[12]. [Równie] dobre są [pióra] z okolic szyi strepeta[13]. Tułów, jak podałem, [o barwie] wielbłąda. Owijka [z] ciemnopłowego jedwabiu, bardzo cienkiego [i] splecionego [kilka razy].

Negriscos[14]

(4)

W styczniu [pojawiają się] enaguados acerados[15], podobnie jak esmoridos[16] w lutym, z[17] dwoma ciemnostalowymi krótkimi piórkami z czarnymi końcówkami. Tułów z bladociemnego srebrnego jedwabiu. Biała owijka.

Inne Negriscos (5)

Pojawiają się także w lutym do marca inne czarne negriscos[18], ale bardziej szare z piórkami z krótkimi promieniami. Tułów z czarnego lnu. Biała owijka. Główka płowa, taka sama [biała] jak owijka.

Inne Negriscos na dni słoneczne

Od lutego do marca mają

15

dwa piórka z krótkimi promieniami czerwono-brązowego [koguta] negrisco, i szaro-dymne, niewiele lub wcale. Tułów z czarnego lnu. Biała owijka. Główka [podobna] do tułowia.

Inne Negriscos w marcu (6)

Marzec.

W tym miesiącu jest wspaniały połów na wędkę[19], ponieważ jest wiosna i wieją zefir i favonio[20], a woda jest cieplejsza.

Mają dwa krótkie [piórka] negrisco, z końcówkami barwy czapli[21], jeżeli uda się je zdobyć. Tułów jest z srebrno-zielonego lnu. Owijkę powinien wędkarz użyć [zrobić] z tego samego lnu. Są łowne przez cały okres dobrej pogody.

Inne jasne i stalowo-szare marcowe Negriscos

(7)

Mają dwa jasnostalowe [piórka] negrisco, o odcieniu [brzeszczotu] szpady.  Tułów z zielonego lnu. Biała owijka. Główka [taka sama] jak tułów. Łowna w dni pochmurne.

18

W tym miesiącu [piórka] negrisco winny być jaśniejsze, tułów bardziej zielony, a [piórka koguta] pardo konsekwentnie o silnym [odcieniu sierści] królika, z dwoma jasnymi [piórkami] i ciemniejszym w środku.

Pardos na początek miesiąca [o barwie]

corzuno[22] (8)

Mają trzy piórka [o odcieniu sierści] królika. To pośrodku nieco ciemniejsze i z rzadszymi [promieniami], niż pozostałe dwa, i powinno być jasne, a wędkarz powinien dwa razy owinąć szare [piórka] negrisco. Tułów z czarnego lnu. Owijka płowa i biała; ta płowa nie powinna być zbyt jasna. Następnie, po tych pardos, zaczyna się dostrzegać inne, bardziej zielone.

Inne pardo corzuno do połowy kwietnia (9)

Tułowia [tych muszek] mają jasnoszare [piórka] negrisco; następnie [ciemne piórko] dorosłego pardo o barwie jelenia, [które] nie jest czarne. Następnie inne [piórko]

19

pardo bardzo czerwone. Tułów z zielonego lnu. Owijka z płowego [barwy lwa] i białego jedwabiu[23]. Główka tej samej [barwy].

Bermejo crudo[24] od połowy marca i w kwietniu (10)

Ma ona jasno jasnoszare [piórko] negrisco. Następnie [piórko koguta] pardo, [o gęstości włókien] mniej obfitej[25], które nie jest złotawe. Na niej jest [piórko] zimorodka[26]. Następnie kolejne [piórko] negrisco, takie jak to pierwsze. Jako „owinięcie”[27] dwa obroty [piórka] cynobrowego z koguta muladar[28]. Tułów z jedwabiu barwy octu winnego[29], podobnego do [ubarwienia] ciemnego włosia wielbłąda. Główka(?)[30] z płowego jedwabiu. Owijka cienka, niebieska i biała oraz rzadkie[j gęstości] skrzydełka. Można także zrobić tułów z [włókien] płótna do przesiewania, a bardzo dobra jest bladoczerwona główka.

Esmoridos na marzec (11)

W tym miesiącu w chłodne dni pojawiają się esmoridos. [Mają] dwa piórka bardziej szare i o cieńszych i krótszych promieniach. Tułów [jest z] ciemnosrebrnego jedwabiu. Biała owijka. Także w kwietniu mają dwa obroty [piórka] zimorodka.

Pardos zumbones[31] od lutego do marca

22

Od spodu[32] mają bardziej szare [piórko] negrisco. Na nim [są] dwa piórka pardo, mające najczarniejsze i najbardziej pstrokate promienie, jakie można znaleźć. Tułów z ciemnego płowego jedwabiu. Owijka z czerwono-płowego jedwabiu i nitki z płótna do przesiewania. Są towarzyszami[33] esmoridos. Pojawiają się podczas zimnych i deszczowych dni.

W marcu zwróć uwagę, [że] musisz łowić na jasne i szare [piórka] negrisco i czerwonawe bermejos i jasne forcadinas[34]. Są łowne w dni słoneczne.

Forcadinas na styczeń i luty

Mają jasne [piórko] negrisco od spodu[35]. Następnie ciemnobrązowe [piórko] pardo z białymi i czarnymi plamkami. Potem kolejne [piórko] negrisco, podobne do tego pierwszego. Tułów z ciemnego płowego jedwabiu. Biała owijka. Główka [podobna do] tułowia.

Encubier-tas[36] na zimne dni od lutego do marca (12)

23

Ma raczej blade [piórko] negrisco od spodu[37]. Następnie piórka z szyi koguta negrisco z nieco jasnymi plamkami, jak u kozodoja. Następnie kolejne [piórko] negrisco, podobne do tego pierwszego. Tułów z ciemnosrebrnego jedwabiu. Biała owijka, nie spleciona.

W górach i ciepłych wodach [te muszki] mają cienkie pomarańczowe paski na bokach i spadają na wodę jak martwe[38].

Forcadinas na marzec i kwiecień (13)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(14)

[Mają one] błyszczące [piórko] negrisco. Następnie, [na nim] jeden obrót czerwonawego [piórka] pardo z promieniami z ciemnymi plamkami. Na wierzchu [piórko] zimorodka. Potem jeden obrót [piórka] negrisco, podobnego do tego pierwszego i na wszystkim jeden obrót piórka [koguta o barwie] raczej ciemnoczerwonej. Tułów z płowego jedwabiu. Biała owijka z [dwóch splecionych] cienkich nici – pomarańczowej i z tkaniny do przesiewania.

26

Są łowne gdy deszcz pada cały dzień. Ich przyjacielem[39] jest esmorido, które ma silnie szare [piórka] negrisco, a następnie dwa obroty piórka zimorodka. Potem kolejne [piórko] negrisco, podobne do tego pierwszego. Tułów ze srebrzystego jedwabiu, ale niezbyt bladego. Biała owijka. [Muszka] jest łowna. Jej przyjacielem jest szare [piórko] negrisco, z [kolejnym] piórkiem [nawiniętym] odwrotnie[40], a [to drugie] piórko świecącą stroną do przodu[41], podobnie jak to pierwsze [piórko winno być nawinięte]. Tułów musi być z zielonego lnu. Zaokrąglij tułów. Na wierzchu cienka srebrna lniana nić. Owijka biała. Główka ciemnopłowa. [Muszka] jest łowna. Owijka musi tworzyć regularne koła. Także zaleca się tułów z jedwabiu [o odcieniu włosów] wielbłąda. Owijka biała i pomarańczowa[42], a [piórko] pardo podobne do tułowia.

Encubiertas na marzec

Mają błyszczące i jasne [piórko] negrisco. Następnie [piórko] zimorodka. Potem jedno [piórko] z pardo, z cienkimi płowymi wzorkami z jasnymi plamkami. Na wierzchu kolejne [piórko] negrisco, jak na pierwszym, [potem] kolejne [piórko] z czerwonawego koguta muladar. Z każdego z nich po jednym obrocie. Tułów z nici z płótna do przesiewania.

27

Biała owijka z cieńszą nicią purpurową. [Muszka] jest łowna.

Rubia verde famosa[43]

(15)

29

1º Płowe piórko negrisco, owinięte dwa razy.

2º [Piórka] pardo z drobnymi wzorkami.

3º Kolejne [piórko] pardo z plamkowanymi promieniami.

4º [Piórko] negrisco bardziej przydymione[44], niż to pierwsze, które jest prawie czerwonawe.

Tułów z jedwabiu [o barwie] zielonego dzięcioła, a capullo[45] z jasnozielonego i z paskiem z ciemnego srebrnego jedwabiu na górnej stronie. Papico[46] [o barwie] mułu. Owijka srebrna i jasnozielona. [Ta muszka] jest skuteczna od marca do czerwca[47].

Rubia blanca[48] (16)

31

1º Jasnopłowe [piórko] negrisco.

2º Jarzębiato-złote [piórko] pardo.

3º Inne bardziej płowe i jaśniejsze [piórko] negrisco.

Tułów z jedwabiu [o barwie] jasnozielonego dzięcioła, a capullo i boki o barwie dzięcioła i słomy. Owijka pomarańczowo-żółta i z naturalnego jedwabiu. Łowi się na nią w maju i czerwcu[49].

Encubiertia de rabo[50] verde[51] (17)

33

1º Nieco jasnooliwkowe [piórko] negrisco.

2º Bardzo cienkie[52] [piórko] pardo.

3º Inne [piórko] pardo bardziej upstrzone i z większymi plamkami.

4º [Piórko] z szarego koguta [o odcieniu] czerwonawym. Środek tułowia z ciemnoszarego jedwabiu, a boki o barwie różowo-żółtego mięsa. Mały ogonek z zielonego jedwabiu jak glony. Owijka z dzięcioła, ale niezbyt jasna. Łowi się na nią w maju i później.

Encubiertia del Cascajal naranjada de pluma anacarada[53] (18)

35

1º Jedno płowo-złotawe [piórko] negrisco.

2º Jedno złote [piórko] pardo [z promieniami] upstrzonymi szarobrązowo.

3º Inne [piórko] negrisco, jak to pierwsze, ale bardzo płowe.

Tułów z srebrno-szarego jedwabiu. Krawędzie boczne z perłowego jedwabiu. Owijka pomarańczowa i z naturalnego jedwabiu. [Łowi się na nią] w maju i później.

Encubier-tia Humorri-diza[54] od marca (19)

37

1º Szarodymne [piórko] negrisco.

2º Ciemnobrązowe nakrapiane [piórko] pardo.

3º Inne [piórko] negrisco, bardziej płowe, niż to pierwsze. Tułów z zielonego jedwabiu, boki z naturalnego jedwabiu o barwie różowo-żółtego mięsa. Owijka z naturalnego jedwabiu. Krótka [muszka] z grubym tułowiem.

Bermejo od marca do maja (20)

39

1º Jedno przezroczyste i jasne [piórko] negrisco, [które będzie] nawinięte dwa razy.

2º [Piórko] zimorodka.

3º [Piórka] pardo z cienkimi i upstrzonymi [wzorkami]. [Piórko] owijające czerwonawe z szarego koguta. Tułów z jedwabiu [o barwie] słomy, oraz puszysty i miękki capullo. Owijka bardzo cienka, o barwie czerwono-brązowej, słomy i pomarańczowej.

Muron[55] od marca do maja, na zimne dni (22)

41

1º Silnie jasne [piórko] negrisco.

2º [Piórko] zimorodka.

3º Wpadające w czerń [piórko] pardo.

4º Inne [piórko] negrisco, jak to pierwsze, [ale] bardziej szarodymne. Tułów z ciemnopurpurowego jedwabiu. Boki z płowego jedwabiu. Płowa i biała owijka.

Cascudo[56] od maja do czerwca, na popołudnia (21)

43

1º Jasne błyszczące [piórko] negrisco.

2º Inna czarne [piórko] negrisco.

3º Jedno [piórko] z droździka[57].

Owinięcie z krwisto-czerwonego [koguta] muladar. Tułów [z] jedwabiu [o barwie] słomy, a na nim [inny] jasnopomarańczowy. Owijka pomarańczowa i [barwy koguta] pardo[58]. Samica[59] ma czerwono-brązową [część] od środka tułowia do główki. Obydwa boki szersze z pomarańczowego jedwabiu.

Vicaro[60] od maja do czerwca (23)

45

1º Jasne, jakby szarodymne [piórko] negrisco.

2º Złote [piórko] pardo z wieloma wzorkami.

3º Kolejne [piórko] negrisco, podobne do tego pierwszego, z owinięciem

z jasnego [koguta] muladar. Tułów z naturalnego jedwabiu, a na nim jedwab [barwy] słomy. Boki z jedwabiu [o barwie] ciemnego srebra lub czerwono-brązowy. Owijka [ze splecionych nici] pomarańczowej i żółtej.

Salticas[61] na [dzień] św. Jana (24)

47

Są [ich] trzy rodzaje, zwane Picada, Ruzia i Melada[62]. Mają dwa [piórka] negrisco od spodu, z szaroczarnego koguta; na wierzchu Pilada [ma] małe złotawe [piórko] dropia z czerwono-brązowymi plamkami. Ruzia ma [piórko] dropia z białą dolną częścią z czerwono-brązową plamką. Melada [ma] ciemnosiwe[63] [piórka] pardo. Wszystkie [trzy rodzaje muszek mają nawinięte] piórka z drozda. Tułów z ciemnosrebrnego jedwabiu. Boki pomarańczowo-żółte. Owijka pomarańczowa i z naturalnym jedwabiem[64].

Komentarz

Na początku XVII w. połów na muszkę był szeroko rozpowszechnioną i dobrze rozwiniętą od strony technicznej metodą połowu pstrągów w północnej Hiszpanii. Wskazuje na to treść rękopisu, wzmianka o innych podobnych tekstach w obiegu w tym okresie, a także stosowanie żargonu i skrótów myślowych, pozwalających uznać, że pojęcia były dobrze znane szerszemu gronu wędkarzy. Jednakże, te skróty myślowe współcześnie utrudniają zrozumienie niektórych fragmentów tekstu.

Z opisu wynika, że wiele muszek sporządzano z kilku składników i były one na wysokim poziomie sztuki muszkarskiej. Wykonanie muszek z kilku piórek nie było jednak łatwym zadaniem, zwłaszcza w przypadku braku imadełka. Ale z drugiej strony, dawniej było tak dużo ryb w rzekach, że ewentualne techniczne niedociągnięcia przynęty można było nadrobić dobrym apetytem ryb.

Zwraca uwagę stosowanie piór wielu gatunków ptaków - dropia, drozda, droździka, koguta (dwóch odmian – indio i pardo), kozodoja, kukułki, kulika, przepiórki, stepówki i zimorodka. Jest to świadectwem eksperymentowania i poszukiwania przez muszkarzy od niepamiętnych czasów najlepszych surowców do wyrobu muszek. Jeśli chodzi o inne składniki, to w tekście wymieniono nici jedwabne i lniane (w tym z płótna), które farbowano na wiele kolorów i skręcano.

Trudno ocenić, czy muszki wspomniane w rękopisie miały być przytopione, czy pływać na powierzchni wody. Stosowanie kilku jeżynek z koguta wskazuje jednak na możliwość używania niektórych z nich jako suchych muszek, prawdopodobnie metodą dappingu pionowego.

 

-11-

Opisane muszki są podobne do dzisiejszych przynęt. Wskazuje to na ich dużą skuteczność, skoro na przestrzeni kilkuset lat nie uległy one dużym zmianom.

Duże znaczenie ma wzmianka Bergary o innych ówczesnych pracach. Należy żywić nadzieję, że niektóre z nich mogły się zachować gdzieś w bibliotekach lub archiwach (w tym prywatnych). Mogłyby one bowiem wnieść wiele nowych informacji do wiedzy o dziejach sztucznej muszki w Europie. Należy bowiem pamiętać, że przed 1624 r. w Europie wydrukowano tylko dwie książki zawierające szczegółowe instrukcje na temat połowu i wykonania sztucznych muszek (Barnes z 1496 r. – zob. P&L nr 22; Gesner z 1558 r. - zob P&L nr 23).

Informacje zawarte w rękopisie z Astorga, a także w średniowiecznych tekstach z terenów niemieckojęzycznych oraz z Wielkiej Brytanii (nie mówiąc już o Aelianie z III w. n.e.), wyraźnie wskazują, że wędkarstwo muchowe ma głębokie korzenie historyczne w Europie, skoro w XIII-XVII w. było ono dobrze znane na terenach górskich całej Europy środkowej, zachodniej i południowej. Połów na muszkę był znany wszędzie tam, gdzie były pstrągi, bez względu na podziały polityczne i etniczne na kontynencie. Moim zdaniem znacznie mniejsza była natomiast popularność wędkarstwa muchowego na terenach nizinnych, gdyż w tych ciekach – węższych i głębszych, nierzadko z bagnistymi lub zalesionymi brzegami - znacznie trudniej było łowić na muszkę. W wielu regionach nizinnych i wyżynnych (np. na Pomorzu) zapewne nie było ono znane do końca średniowiecza, a może nawet do końca XVIII w.

Wszystkie dostępne najstarsze źródła pisane, dotyczące połowu na muszkę, mają dwa wspólne mianowniki. Pierwszym są odniesienia do naturalnego pokarmu ryb. Sztuczne muszki nawiązywały do tego pokarmu. Starano się wykonać w miarę możliwości realistyczne imitacje owadów, stwierdzonych w żołądkach ryb, jak i nad wodą.

Drugim mianownikiem są zalecenia o konieczności stosowania różnych muszek w zależności od pory roku. Jest to związane z obserwacjami poczynionymi nad wodą (jakie owady pojawiają się w danym momencie), jak i pokarmu ryb. Swoją wiedzą przyrodniczą, a także w ogóle podejściem do wędkarstwa muchowego, dawni muszkarze znacznie wyprzedzili współczesnych wędkarzy, których wiedza o tych sprawach w najlepszym przypadku ogranicza się do powierzchownej lektury książek i czasopism, lub informacji w internecie. Cały sukces upatrują oni bowiem w sprzęcie – muszce (zwłaszcza jej konstrukcji i z czego jest wykonana), wędzisku, kołowrotku, lince, albo zwracają główną uwagę na elementy nie mające związku z rybami (kamizelkę, czapkę, wodery, talizmany, itp.). Ze świecą w ręku należy dzisiaj szukać wędkarzy, którzy - będąc nad wodą - dostrzegają coś więcej, niż tylko ryby. Może właśnie z tego powodu, mimo znacznie prymitywniejszego sprzętu dawni muszkarze łowili relatywnie więcej ryb, niż współcześni.

Moim zdaniem, nie należy poszukiwać jednej kolebki sztucznej muszki w Europie, z której następnie rozprzestrzeniła się ta technika połowu ryb. Nie miałoby to zresztą sensu, gdyż korzenie wędkarstwa muchowego giną w mrokach odległej przeszłości. Możemy jedynie ustalić punkt graniczny, jakim było pojawienie się haczyka z metalu w epoce brązu (na haczyku z drewna lub kości nie dałoby się wykonać muszki). Ważniejsze jest natomiast określenie warunków sprzyjających wynalezieniu i rozpowszechnieniu się sztucznej muszki. Wśród nich były zwłaszcza: obecność pstrągów, możliwość podejścia do ryb na odległość około 2-3 metrów (ograniczenie techniczne wynikające z długości wędziska), niska skuteczność przynęt naturalnych (a także metod niewędkarskich, jak saki, siatki i wiersze) do połowu pstrągów oraz obserwacja intensywnie żerujących ryb w rzece. Zwłaszcza ten ostatni

-12-

czynnik, w połączeniu z pustym żołądkiem wędkarza, musiał być niezwykle silnym bodźcem do poszukiwania skutecznej metody zdobycia pożywienia pozornie leżącego (pływającego) na wyciągnięcie ręki. Potrzeba jest bowiem matką wynalazków. Te warunki były spełnione na całym terenie górzystym Pirenejów, Alp, Karpat i Bałkanów.

Literatura cytowana (gwiazdką oznaczono prace niedostępne):

The Asturian folk ways. Hunting, fishing and fruit picking. B.d. (www.asturies.com/belenos/ memoriacelta/english/vida4.html)

Barros C. 2001. The Humanisation of Nature in the Middle Ages. The Medieval History Journal, 4(2):149-178.

Bergara J. de 1984. El manuscrito de Astorga. Flyleaves, Kopenhaga.

* Bergara J. de 1994. Manuscrito de Astorga . Libro de adereçar y adobar plumas para pescar truchas. Valladolid. (Edición facsímil año 1624. Con transcripción).

Burrial A.T., Ocharan F.J. 2004. Distribución de Ephoron virgo (Ephemeroptera: Polymitarcidae) en Aragón (NE de España). Boln. S.E.A., 35:203-206.

Bustillo Navarro A. 1988. Manuscrito de Astorga „Libro de adereçar y adobar plumas para pescar truchas”. Revista de Folklore, 8b(96):203-210.

* Carrére L. 1937. Mouche noyée.

Cios S. 2007. Ryby w życiu Polaków od X do XIX w. Olsztyn.

* Díez J.P. 1968. Entorno al Manuscrito de Astorga y la pesca de la trucha en los rios de León. León.

* Díez J.P. 1979. La pesca de la trucha en los rios de León. Oviedo.

Escolar J.L.S. 2004. Real Academia Matritense de Heráldica y Genealogía. Madrid. (www.insde.es/ ramhg/admin/data/peticiondemanoenmeiras.pdf)

* García Melón A. 2003. El manuscrito de Astorga y Juan de Vergara: La pesca con mosca artificial en el siglo de oro. Fecha. (też zawiera zmodernizowany tekst rękopisu)

Ibañez C., Escosa R., Muñoz I., Prat N. 1991. Life cycle and production of Ephoron virgo (Ephemeroptera: Polymitarcidae) in the lower River Ebro (NE Spain). [W:] Alba-Tercedor J., Sánchez-Ortega A. (Red.). Overview and strategies of Ephemeroptera and Plecoptera. Gaineville, s. 483-492.

Manuscrito de Luis Peña. 1825. (www.conmosca.com/pescamosca_espana/Escuela/manuscritolp.html)

O’Callaghan F.F. 1985. Paths to Ruin: The Economic and Financial Policies of Alfonso the Learned. [W:] Robert I. Burns, S.J. (red.). The Worlds of Alfonso the Learned and James the Conqueror. Princeton.

Ostrowski M. 1999. Jesus Pariente Diez and the Lost Manuscript. (www.fishing.co.uk/article. php3?id=138)

Pozo Obeso R. del. 1987. Moscas para la pesca. Everest.

 

[1] Niektóre informacje podaję za stroną - www.gallosdeleon.com/Ingles/ingles.html

[2] Na hiszpańskich wędkarskich stronach internetowych podany jest 654 r. Zapewne jest tu błąd, powszechnie powielany, gdyż Suinthila zmarł w 633 r. Nie udało mi się dotrzeć do pierwotnego źródła tego zapisu (Izydor z Sewilli nie wspomina o tym w Historii Gothów).

[3] Termin nie figuruje w dostępnych słownikach dawnego języka hiszpańskiego.

[4] Owoc, zwany także cocculus indicus (po polsku – rybitrutka indyjska), azjatyckiej rośliny Anamirta cocculus o silnych właściwościach toksycznych, znany od dawna w całej Europie.

[5] Longaretas (dosłownie: wydłużone). Współcześnie Hiszpanie przyjmują, że chodzi o pewne (długie) pióra. Moim zdaniem chodzi o nazwę owadów o wydłużonym ciele, zapewne imagines (i ich imitacje) widelnic, zwłaszcza z rodziny Leuctridae, pojawiających się w zimie w krajach Południowej Europy.

[6] Negrisco (indio) (dosłownie czarniawy) - rasa hiszpańskiego koguta. Opis negrisco acerado jest u Luisa Peña z 1825 – „ten owad ma pióra koguta negrisco przydymione, ale bardziej krystaliczne, w taki sposób, że pióro ma jasny wygląd, jak świecąca stal”.

[7] Pardo (dosłownie czerwono-brązowy) - rasa hiszpańskiego koguta. Chodzi tu o odmianę zwaną w Polsce jarzębiatą.

[8] Brinca (dosłownie: pierścień, obręcz, pętla). Chodzi o owinięcie tworzące wrażenie segmentów na odwłoku.

[9] Numerius arquata.

[10] Pterocles alchata (przyp. SC).

[11] Tj. kasztanowaty.

[12] W oryginale penca, współcześnie termin oznacza księżyc lub muszlę. W Hiszpanii upstrzonego koguta określa się nazwą conchado. Moim zdaniem chodzi tu o polski termin jarzębiaty.

[13] Tetrax tetrax, zwany także mały drop. W Polsce dawniej sporadycznie gniazdował, obecnie rzadko zalatuje (przyp. SC).

[14] Tutaj ten termin oznacza rodzaj muszki, a nie koguta.

[15] Nazwa muszek oznaczająca „stalowo-blade”.

[16] Od łacińskiego słowa emori (słaby, blady). Chodzi o imagines martwych lub osłabionych owadów (zapewne głównie niektórych jętek) znajdujących się na powierzchni wody.

[17] Zapewne należy to rozumieć jako: imitowanych przez.

[18] Z piórkami mającymi czarne końcówki promieni.

[19] W oryginale vara. Dawniej w Hiszpanii wędzisko wykonywano z długiego pręta z jesionu lub wierzby.

[20] Dwa rodzaje przyjemnego wiatru w Hiszpanii.

[21] Grus grus.

[22] Corzo: jeleń. Chodzi o barwę sierści jelenia.

[23] Chodzi o nić skręconą z płowego i białego jedwabiu.

[24] Jasny cynober (przyp. SC).

[25] Tj. cieńsze, delikatniejsze, z rzadszymi promieniami.

[26] Alcedo althis.

[27] Podobne do współczesnego Palmera.

[28] Muladar oznacza gnój, odchody. Rzekomo odchody w stajni muła nadają kogutom specyficzną barwę.

[29] Tj. purpurowego (przyp. SC).

[30] W oryginale papo i cocote. Papo to u niektórych owadów wypukła część po stronie bocznej głowy. Cocote znajduje się na górnej stronie papo. Zapewne w obu terminach chodzi o przednią część sztucznej muszki.

[31] Zumbones (çunbones) przymiotnik pochodzący od czasownika zumbar (bzyczeć, buczeć). Może nawiązywać do charakterystycznego dźwięku wydawanego w czasie lotu owada.

[32] Tj. jako pierwszą warstwę.

[33] Tj. pojawiają się w tym samym czasie.

[34] Słowo pochodne od łacińskiego terminu furca (widły). Ta nazwa może nawiązywać do imitacji imagines jętek z rodzaju Rhithrogena, mających dwie długie szczecinki na końcu odwłoka.

[35] Tj. jako pierwszą warstwę.

[36] Oznacza: ukrywające się, zaszyte. Może nawiązywać do chruścików, z uwagi na skryty tryb życia imagines.

[37] Tj. jako pierwszą warstwę.

[38] Odnosi się to do martwych imagines jętek (ang. spent). U niektórych jętek dobrze widać charakterystyczne „pierścienie” na odwłoku imagines (przyp. SC).

[39] Tj. pojawiają się w tym samym czasie.

[40] Tj. błyszczącą stroną w kierunku końca haczyka.

[41] Tj. jasną (błyszczącą) stroną do przodu.

[42] Tj. splecione razem.

[43] Dosłownie: słynna rdzawo-zielona.

[44] Tj. ciemnoszare.

[45] Capullo oznacza kokon. W tekście prawdopodobnie oznacza tułów lub korpus muszki.

[46] Inaczej papada (wypukłość między „podbródkiem” i szyją zwierzęcia).

[47] W adnotacji do tego fragmentu wskazano, że opis może dotyczyć jętki Ephoron virgo, pospolitej w niektórych wodach Hiszpanii i z masowym wylotem. Pozo Obeso (1987) ujął tę jętkę, jako ważną, w swojej książce o owadach dla muszkarzy hiszpańskich. Mam jednak wątpliwości, czy ta jętka ma znaczenie dla wędkarzy łowiących ryby łososiowate, gdyż z zasady występuje ona w rzekach nizinnych z wolniejszym uciągiem i wyższą temperaturą wody (jeśli chodzi o występowanioe jętki w Hiszpanii, zob. Burrial i Ocharan 2004, Ibañez i in. 1991).

[48] Dosłownie: biało-rdzawa.

[49] Przyjmuje się, że także tu chodzi o imago jętki Ephoron virgo.

[50] Rabo oznacza końcową część odwłoka samicy.

[51] Dosłownie: encubertia z zielonym ogonem (nazwa odnosi się do końcówki tułowia).

[52] Dotyczy wzorków.

[53] Dosłownie: perłowo upierzona pomarańczowa encubertia ze skalistego podłoża.

[54] Zapewne przydymiony, od nazwy humo (dym).

[55] Kolor purpurowy.

[56] Kolor czerwono-pomarańczowy.

[57] Turdus philomelos

[58] Tj. czerwono-brązowa.

[59] Nie wiem, do czego nawiązuje termin samica. Być może, że chodzi tu o imitację jakiegoś owada. Czyżby dawniej rozróżniano płeć owadów?

[60] Termin nieznany.

[61] Nazwa odnosi się do skaczących owadów (hiszp. saltar – skakać; łać. saltus – skok; od tego słowa pochodzi też salmo). We współczesnym komentarzu przyjmuje sie, że chodzi o pluskwiaki równoskrzydłe (Homoptera), które zdolne są do wykonywania dużych skoków. Mnie jednak nazwa kojarzy się z pasikonikami (saltatoria to dawna nazwa prostoskrzydłych, obejmująca m.in. pasikoniki). Tym bardziej, że skaczące pluskwiaki są nieduże (do ok. 1 cm długości) i rzadko stają się pokarmem ryb, w przeciwieństwo do pasikoników, od dawna cieszących się dużą renomą wśród wędkarzy, choć niezbyt często zjadanych przez ryby z uwagi na niską dostępność.

[62] Picada – upstrzony. Ruzia – białawy. Melada – miodowy.

[63] W oryginale – kukułki.

[64] Tj. obie nitki, pomarańczowa i z naturalnego jedwabiu, są splecione razem.

o mnie
Studiował na Uniwersytecie Sophia(ang.) w Tokio (1975–1976) i w Szkole Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (1976–1980). W 2004 obronił na SGH napisany pod kierunkiem Bogdana Grzelońskiego doktorat Gospodarcze i społeczne znaczenie ryb w Polsce od X do XIX w.[2] W latach 1988–1992 pracował w Konsulacie Generalnym RP w Mediolanie, a w latach 1997–2001 i 2005–2009 w Ambasadzie RP w Helsinkach, w tym jako chargé d’affaires w 2007. Hobbystycznie zajmuje się wędkarstwem muchowym. Jest sekretarzem na Polskę brytyjskiego Stowarzyszenia Lipienia (Grayling Society), otrzymując w 2014 doroczną honorową nagrodę Broughton Trophy za wkład w działalność organizacji. Pełnił funkcję tzw. Organizatora Międzynarodowego (International Organizer) Mistrzostw Europy FIPS-Mouche w wędkarstwie muchowym w 2005 w Lesku,
Inne artykuły autora