• 1
  • 2
  • 3

Nasi partnerzy

Królewski poradnik wędkarski z Indii z XII w.

Królewski poradnik wędkarski z Indii z XII w.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane. W celu popularyzacji tego źródła poniżej podaję przekład tekstu na język polski, za Horą (1951), który opublikował wersję oryginalną w Sanskrycie, wraz z angielską, stanowiącą podstawę mojego przekładu.

Autorem księgi Manasollasa, napisanej w 1127 r., jest induski król Somesvara, który wstąpił na tron w 1126 r. Księga ma charakter encyklopedii poświęconej przyrodzie. Choć niektórzy badacze wyrazili wątpliwości, czy rzeczywiście taki traktat mógł zostać napisany przez króla, to jednak Hora uznał, że autorstwo tekstu nie podlega dyskusji, ponieważ wielu dawnych władców induskich było osobami dobrze wykształconymi, zajmującymi się nie tylko sprawami wojskowości i polityki, ale także nauki. Takim był właśnie Somesvara, uznawany za władcę liberalnego i tolerancyjnego. Obszar jego królestwa obejmował całą środkową i południową część Półwyspu Indyjskiego, a także wyspę Cejlon.

Oprócz przekładu, Hora podał także obszerny komentarz do tekstu, w którym – przy pomocy specjalistów - dokonał identyfikacji ryb i roślin wymienionych w tekście. Pominąłem tutaj jednak współczesne nazwy naukowe ryb, gdyż uznałem, że dla polskiego czytelnika są one nieistotne. Zachowałem natomiast nazwy roślin, gdyż mogą one być pomocne w dalszych pracach porównawczych nad wykorzystaniem różnych surowców roślinnych w wędkarstwie. Słowa podziękowania kieruję dla dra Bartosza Płachno z Uniwersytetu Jagiellońskiego za pomoc w ustaleniu polskich nazw pospolitych roślin wymienionych w tekście.

Tekst

Oto jest opisane wędkarstwo, które jest ulubioną rozrywką królów. Jest wiele gatunków ryb – nie ma sensu ich wyliczać. Jednakże, opiszę niektóre, zwłaszcza te, które powszechnie łowi się na wędkę. Dzielą się one na dwa rodzaje: te z łuskami oraz te bez łusek[1].

Każdy z tych dwóch rodzajów, może być dalej podzielony na dwa typy: te, które są tłuste, oraz te, które są chude[2]. Ryby bez łuski to są te, które mają skórę równie ścisłą, jak kora drzewa. Te ryby, które mają łuski jasne jak muszle na ciele, zwane są z łuskami. Wśród

-7-

nich niektóre znajdują się w morzu, a inne żyją w rzekach. By wymienić niektóre z nich – Sora, Sringasora, Chamvilocha, Bala[3].

Kantakara i Sankuchaka: te ryby nie mają łuski i żyją w morzu. Kovasaka, Khirida, Pathina i Simhatundaka. Te są duże i bez łuski, żyjąc w rzekach. Patalapichchhaka i Dantapatala: te dwie są średniej wielkości i żyją w rzekach. Gagdhara, Gojjala, Vidruva i Kantharaya: te są małe i żyją w rzekach. Pandimana należy do dużych ryb morskich. Palakka i Tomara: te są średniej wielkości i żyją w morzu. Mahasila[4], Kahlava, Nadaka, Badisa i Vatagi: te są duże, mają łuskę i żyją w rzekach. Rokita, Svarnamina i Khandalipa: te są średniej wielkości, z łuskami, silne i żyją w rzekach. Marila, Tumbaya i Vanchi są średniej wielkości z łuskami. Te trzy gatunki nie jedzą mąki [przynęty]. Żywią się mięsem. Wzdłuż góry graniczącej z Mahanadi, Kaurattha[5] przychodzą sześć do siedmiu yojana z morza do rzeki. Przebywają w głębokich dołach. W tych miejscach, a nie w morzu, łowi się te ryby. Przebywają w rzekach ze skalistym podłożem i skałami na brzegach, bez mułu.

Kovakija jest dużą rybą z łuską, która spędza część życia w morzu, a część w rzekach. Żyją one w głębokich wodach najeżonych skałami. Koraka i podobne ryby żyją w głębokiej i piaszczystej wodzie. Rokita i podobne ryby żyją w dużych, stojących, mulistych dołach. Pathina i podobne ryby żyją razem z żółwiami w dziurach skalnych w połowie głębokości[6] wody. Thogyara, Tumbara i Vamin: te ryby żyją w dołach, przemieszczając się kiedy im się podoba - przy powierzchni wody, przy brzegu lub w środku, we wzburzonej wodzie, w zakolach jezior, lub przy wyspie.

A teraz o odżywianiu się ryb. Należy je karmić zarówno wieczorem, jak i rankiem. Ich pokarm składa się z następujących rzeczy: ciasta lub kulki z ziaren sezamu[7], sproszkowanego lub spieczonego ryżu, mąki ze spieczonych ziaren, wymieszanego z ugotowanym ryżem. Zrób kulki o wielkości owocu słoniami[8] i nakarm nimi Kahlava i inne podobne ryby. Dodając domieszkę substancji oleistych, całość należy rzucić do wody, a następnie wodę zamieszać.

Ciastko sezamowe i zanęta z nasion wymieszana z ugotowanym ryżem: zrób kulki wielkości śliwki i nakarm nimi Rohita i podobne ryby. Dodając proszek ze spieczonego safloru[9] i mąki ze spieczonego jęczmienia, wymieszanych z ugotowanym ryżem, zrób kulki wielkości owocu mango i nakarm nimi ryby Badisa.

Weź liści z drzewa słoniami. Potłucz je i zmieszaj ze spieczonym jęczmieniem. Zrób kulki tak duże, jak owoc amla[10] i pozwól mistrzowi[11] nakarmić ryby rozrzucając je. Mistrz

-8-

powinien nakarmić ryby Kauvaka kawałkami płuc i tylnych mięśni. Ryby Pathina należy karmić kawałkami śmierdzącego mięsa. Mistrz powinien karmić ryby Simhatunda przy użyciu Dhichakas[12]. Rybak powinien zadbać, by karmić ryby Marali mięsem krabów. Mistrz powinien karmić żółwie przypieczonym mięsem myszy. Małe ryby należy karmić dżdżownicami, na schodach lub na brzegu stawków, skąd bierze się wodę. Należy zadbać, by nikt inny nie karmił ryb wyżej opisanymi sposobami.

Po nakarmieniu ryb słudzy królewscy powinni pójść poinformować króla. Będąc tak poinformowanym, bierze on linki i wędziska do łowienia. Silne linki są wykonane z murva[13], kanduka[14] lub arka[15], albo z cienkich włókiem bawełny. Najlepsze linki są wykonane z włókien murva. Nieco gorsze są te z kanduka i arka. Najgorsze są te z włókien bawełny. Różnice wynikają z siły włókien.

Następnie linki dzielą się na trzy rodzaje: grube, średniej grubości i cienkie. Są długie na trzy zwoje i miękkie w dotyku. Mistrz wykonuje te linki obracając je w palcach. Ich największa długość wynosi dwieście vyama[16]. W żadnym wypadku nie należy robić linki krótszej, niż dwieście vyama. Największa grubość linki może być taka, jak szypułki między owocem mango i gałązką, do której jest przyczepiony[17]. Najcieńsza linka jest taka, jak grubość włosia [z ogona] konia.

Jeśli chodzi o wędzisko, to najlepsze jest to wykonane z bambusa, wyrosłego z ziemi. Może to też być szpiczasta gałąź [bambusa]. Może to być gałąź drzewa Mada[18]. Powinna zwężać się ku końcowi, jak ogon jaszczurki. Jeżeli [wędzisko] jest wykonane z odnogi bambusa, to węzły na łodydze powinny być blisko siebie i nie powinna być ona pusta w środku. Jeżeli wędzisko jest grube, to jego obwód u podnóża nie powinien przekraczać sześciu palców. Jeżeli wędzisko jest małe, to jego grubość powinna wynosić co najwyżej połowę tego.

Ani zbyt długie lub zbyt krótkie, ani zbyt miękkie lub zbyt sztywne, wędzisko bambusowe jest uznawane przez mistrzów za najbardziej odpowiednie do łowienia. Wędzisko o obwodzie dziesięciu palców, wykonane z gałęzi drzewa mada, stopniowo zwężające się, z węzłami niezbyt blisko siebie, jest także dobre.

Jeśli chodzi o haczyk, to powinien on być zakrzywiony jak oścień[19] lub jak podkowa końska. Może być zakrzywiony jak owoc mango, a może też być kształtu kraba. Wykonany z żelaza, powinien być ostry z szeroko rozwartym grotem. Jego trzonek powinien być gruby,

-9-

a grot cienki. Musi mieć zadzior. Ta część, do której przywiązuje się linkę, powinna być okrągła albo płaska. Mistrz powinien wykonać haczyk w taki sposób, żeby miał zgięcie w środku.

Nie należy - tak po prostu - przywiązać grubej linki do grubego wędziska, albo cienkiej linki do cienkiego wędziska. Należy ustalić długość i grubość, biorąc pod uwagę głębokość wody i wielkość ryb. Należy do jednego końca linki przywiązać haczyk, którego wielkość powinna być w zgodzie z długością linki.

Po środku linki należy przywiązać pióro pawia. Do rękojeści wędziska należy przywiązać drugą linkę.

W celu zwabienia [ryb], mistrz powinien zrobić wędzisko i linkę tak, by wyglądały jak ogon [tj. zwężające się]. Mąka [tj. ciasto] lub mięso, cokolwiek jest lubiane przez konkretną rybę, należy następnie umieścić na haczyku, jako przynętę. Po przymocowaniu tego do haczyka należy wrzucić to w miejsce, gdzie zwykle wrzuca się pokarm [tj. zanętę].

Następnie król powinien bacznie przyglądać się spławikowi. Jak tylko ryba dotknie przynęty i zacznie ją jeść, i jest ruch [spławika], to on [król] powinien zaciąć.

W przypadku ryb mięsożernych ruchy piórka są inne, niż w przypadku ryb jedzących mąkę [tj. roślinożernych]. Gdy ryba zostanie zahaczona, to staje się bardzo energiczna. Jak tylko się zmęczy to należy ją wyciągnąć. Jeśli okaże oznaki siły, to należy wypuścić linkę. Delikatnie i powoli należy ją wyciągać, zważając, by linka nie urwała się. Jeśli wędzisko zostanie rzucone, to należy je wyciągnąć za drugą linkę [tj. tę przymocowaną do rękojeści].

Oto jest sposób połowu ryb na wędkę, opisany przy pomocy właściwego słownictwa i definicji.

Powyższy opis rozrywki, dotyczącej połowu ryb dla przyjemności, został sporządzony przez Króla Bhulokamalladeva Somabhupa [Króla Soma].

Komentarz

W tekście jest podanych szereg istotnych informacji dotyczących sprzętu i samej techniki połowu. Zwraca też uwagę brak informacji o niektórych elementach znanych w tym czasie w innych częściach świata.

O ile Hora podał wiele informacji o ichtiofaunie przedstawionej w księdze, to w sprawach wędkarskich ograniczył się do ogólnych i mało znaczących stwierdzeń. Wynikało to faktu, że był on ichtiologiem, a nie wędkarzem, co przyznał otwarcie, i nie miał wiedzy o stanie wędkarstwa w dawnych czasach. Z tego powodu większość podanych niżej ocen musiałem oprzeć o moją wiedzę z historii wędkarstwa.

Linka. Wymienione są cztery surowce, wszystkie roślinne, do wyrobu linki. Zadziwia brak wzmianki o włosieniu, zwłaszcza końskim. Czyżby go nie stosowano dawniej w Indiach? A może linki z roślin miały lepsze właściwości?

Linki pleciono w palcach z trzech pasemek. Zadziwia ich długość (ok. 270 m), a także maksymalna grubość linki, wynosząca ok. 2,3 mm. Oznacza to, że często łowiono duże ryby (kilkanaście albo kilkadziesiąt kilogramów), tym bardziej, że trzeba było rzucić wędkę do wody i wypuścić ją na znaczną odległość. Rzucanie wędki do wody oznacza też, że dawniej w Indiach nie używano kołowrotka przymocowanego do wędziska, który w tym czasie był znany w innych krajach, np. w Chinach i w Armenii.

Wędzisko. Wymieniono trzy surowce – dwa z bambusa (źdźbło lub odnoga) oraz gałąź pewnego drzewa. W przypadku bambusa zwraca uwagę informacja o gęstych węzłach, co zapewne wynika z większej wytrzymałości takiego surowca. Używano też długich wędzisk

-10-

(może nawet ponad 5 m), co wynika z dużego obwodu przy rękojeści (ok. 12 cm, czyli o średnicy ok. 4 cm).

Haczyk. Wspomniano jedynie o haczyku z żelaza. Brak informacji o haczykach z innego surowca, np. miedzi, brązu, drewna lub bambusa, można wynikać z faktu, że łowiono duże ryby, które mogły rozgiąć słaby metal. Ponadto nie można wykluczyć, że wyższe sfery używały tylko haczyków z żelaza (gdyż w tym czasie z pewnością była to rzecz kosztowna), podczas gdy osoby uboższe musiały zadowolić się np. haczykami z cierni lub bambusa.

Spławik. W tekście krótko wspomniano o spławiku z pawiego pióra. Z uwagi na jego małą wyporność można przyjąć, że był on używano tylko przy użyciu delikatnego zestawu, a więc do połowu raczej małych ryb. W takiej sytuacji trudno ocenić, jak łowiono duże ryby – może z gruntu lub z użyciem dużego spławika? Nie można wykluczyć, że odniesienie do „innych piór” używanych przy połowie przynęt zwierzęcych, nawiązuje właśnie do takich spławików. Zwraca jeszcze uwagę zapis, że spławik był przymocowany do linki na trwałe, a nie ruchomy (w taki sposób interpretuję tekst).

Zanęta. Wymieniono zarówno zanęty roślinne, jak i zwierzęce, przy wykorzystaniu wielu składników, raczej łatwodostępnych, choć nieco dziwnych (np. mięsa myszy). Należy sądzić, że dawniej w Indiach stosowanie zanęty było powszechną praktyką. Pośrednio może to wskazywać na niską skuteczność połowu bez zanęty, wynikającą z małej populacji ryb (np. z powodu przełowienia) lub ich ostrożności. Potwierdzałby to fragment, że nikt inny nie powinien stosować takich zanęt, niż król (w domyśle – by nie wyłowiono mu ryb). Nawiązanie do stosowania zanęt rano i wieczorem wskazuje, że ryby łowiono o różnych porach dnia.

W kontekście zanęt warto także zwrócić uwagę na wzmiankę o schodach. Otóż w wielu miejscach w Indiach do wody prowadzą kamienne schody, by ułatwić kąpiel lub pobór wody. Z pewnością osoby z wyższych sfer korzystały głównie z takich miejsc, które – moim zdaniem – mimo łatwego dostępu do wody, raczej nie były optymalne z punktu widzenia skuteczności wędkarskiej (co wynikało z hałasu czynionego przez ludzi, a także braku dobrych stanowisk dla ryb). Nie można zatem wykluczyć, że ten fakt częściowo może wyjaśnić konieczność stosowania zanęt, by przyciągnąć płochliwe ryby w miejsce uczęszczane przez ludzi.

Hora uznał, że dawniej w Indiach technika zanęt była lepiej rozwinięta, niż w jego czasach. Swój wniosek oparł m.in. o pewną logikę (podział ryb oparty o skład i charakter zanęty), która przewija się w tekście. Zresztą przyznał on, że w XX w. wędkarstwo w Indiach nie cieszyło się dużą popularnością jako rozrywka. Było ono uprawiane głównie przez biedotę, jako sposób pozyskania żywności.

Tekst z Indii jest na wysokim poziomie merytorycznym, zwłaszcza w porównaniu do źródeł wędkarskich ze średniowiecznej Europy, np. Krescentyna z początku XIV w. (wersja polska - Crescentiis 1549), Barnes z XV w. (Barnes 1965, Braekman 1980) i księgi rybacko-wędkarskiej opactwa Tegernsee z około 1500 r. (Hoffmann 1997). Informacje w nim zawarte są rzeczowe, stosunkowo precyzyjne oraz pozbawione fantazji, a także wskazują na dobrze rozwinięty sprzęt. Na szczególną uwagę zasługują zanęty, ponieważ w literaturze europejskiej dawniej było dużo receptur zanęt, składających się z licznych, dziwacznych i często trudnodostępnych składników (np. Delisle de Sales 1769, appâts; Braekman 1980).

Wypada jeszcze podkreślić, że z tekstu wynika, iż w Indiach wędkarstwo wcześniej uzyskało wysoką rangę, jako formę rozrywki, niż w Europie. Brak jest bowiem ze

-11-

średniowiecznej Europy, zdominowanej przez rycerstwo, preferujące rozrywki siłowe (w tym myślistwo), informacji o traktowaniu wędkarstwa jako rozrywki przez koronowane głowy lub arystokrację. To się pojawiło nieco później.

Korzystając z okazji, na zakończenie podam jeszcze kilka ciekawych dawnych informacji wędkarskich z Indii. Jeśli chodzi o rybę mahseer (z rodziny karpiowatych), to u Macdonalda (1945, 1946) czytamy o niej:

- „Znałem mahseer przebywające pod mostami na kanale Gangesu koło Hardware, oczekujące na młode jaskółki wypadające z gniazda. W ten sposób złowiono rybę na 40 funtów”.

- „Trudno jest uzmysłowić sobie siłę ścisku mahseer’a. Moja błystka na 3 cale [ok. 7,6 cm] długa (i gruba na jedną ósmą cala [ok. 3 mm]), wraz z kotwiczką została łatwiej zgnieciona, niż kleszczami. Jego zęby znajdują się w tyle w gardle, w ścięgnach mięśni”.

- Błystki wyrabiano ze starych garnków (miedzianych, aluminiowych lub z brązu) i patelni, kupowanych na bazarze.

Hora (1921) podał informację o haczyku, tzw. dławiku: „w Manipur nie stwierdziłem połowu na wędkę, ale poinformowano mnie o używaniu prymitywnego wędziska w dolinie. W jeziorze Loktak używano swoistych haczyków, czasami dowiązanych w odstępach do długiej linki. Haczyki składają się z cienkich kawałków bambusa, zaostrzonych po obu końcach i naciętych po środku dla przyponu. Są giętkie, a przynęta, która składa się z dżdżownic, owadów lub małych rybek z rodzaju Barbus, jest nałożona poprzez złączenie obu końców. Skuteczność haczyka zależy od giętkości bambusa, ponieważ jak tylko ryba połknie przynętę, to haczyk się prostuje. Końcówki przebijają boki jamy gębowej, często wystając przez otwory skrzelowe”.

Dodatkowe informacje o tym haczyku podali Job i Pantulu (1953). Był on szeroko stosowany nad Indusem i Gangesem do połowu ryb samołówkami (podobnymi do naszych pup) na polach ryżowych. Haczyk wsadzano do owada z twardszą powłoką, zazwyczaj pasikonika lub karalucha, a czasem także żaby. Przypon był przymocowany do kawałka grubej trzciny, która pływała po wodzie. Setki takich zestawów wieczorem zostawiano na wodzie, a rano zbierano ryby. Tą metodą łowiono głównie ryby zwane murrel i anabas.

Literatura cytowana:

Barnes J. 1965 (I wyd 1496). An older form of the treatyse of fysshynge wyth an angle. English Dialect Society, 41. [Zob. też Braekman 1980]

Braekman W.L. 1980. The treatise on angling in The Boke of St. Albans (1496). Scripta, Mediaeval and Renaissance Texts and Studies, 1.

[Crescentiis P. de] 1549. Crescentyna Księgi o gospodarstwie y o opatrzeniu rozmnożenia rozlicznych pożytków każdemu stanowi potrzebne. Kraków.

Delisle de Sales 1769. Dictionnaire théorique et pratique de chasse et de pêche. T. 1-2. Paris.

Hoffmann R.C. 1997. Fisher’s craft and lettered art. Toronto.

Hora S.L. 1921. Fish and fisheries of Manipur with some observations on those of the Naga Hills. Records of the Indian Museum, 22:207-214.

Hora S.L. 1951. Knowledge of the ancient Hindus concerning fish and fisheries of India. 2. Matsyavinoda or a chapter on angling in the Manasollasa by king Somesvara (1127 A.D.). Journal of the Asiatic Society of Letters, 17(2):145-169.

Job T.J., Pantulu V.R. 1953. Fish trapping in India. Journal of the Asiatic Society, 19(2):175-196.

Macdonald A. S. J. 1945, 1946. Circumventing the mahseer and other sporting fish in India and Burma. Journal of the Bombay Natural History Society, 44:38-59, 46:33-58.

 

[1] Podział na ryby z łuską i bez łuski pojawia się już w starożytnej literaturze induskiej. Był on również w innych dawnych kulturach, np. żydowskiej.

[2] Podział na tłuste i chude ryby oparty jest na ich wartości odżywczej. Jeszcze w połowie XX w. powszechnie dzielono w ten sposób ryby na targach w Indiach. Chude ryby są łatwostrawialne, a tłuste trudnostrawialne i mogą wywołać dolegliwości żołądka, jeśli zostaną spożyte w nadmiarze. Chude ryby nadają się do solenia i wędzenia, a także nie psują się tak szybko. Tłuste ryby raczej trudno jest przetworzyć i zakonserwować, co powoduje, że szybko się psują.

[3] Hora uznał, że niemożliwe jest rozpoznanie gatunków na podstawie dawnych nazw. Natomiast niektóre informacje o charakterze biologicznym pozwalają z pewnym przybliżeniem ustalić przynależność gatunkową. Należy tu jednak zaznaczyć, że w połowie XX w. ichtiofauna Indii była jeszcze stosunkowo słabo poznana od strony naukowej.

[4] Prawdopodobnie chodzi tu o mahseer, najbardziej znaną i cenioną rybę wędkarską w Indiach, także współcześnie.

[5] Chodzi o rybę anadromiczną.

[6] W oryginale jest navel-deep. Nie jest pewne, o co tu chodzi.

[7] Roślina sezam indyjski (Sezamum indicum).

[8] Drzewo słoniami (Feronia elephantum). Owoce podobne do jabłek mają średnicę ok. 6 cm smak orzechów.

[9] Roślina krokosz barwierski (Carthamus tinctorius).

[10] Liściokwiat garbnikowy popularnie nazywany amlą, amalaką (Phyllanthus emblica).

[11] W oryginale jest słowo expert. Zapewne chodzi o doświadczonego rybaka nadwornego.

[12] Termin nieznany. Prawdopodobnie chodzi o jakiś pokarm zwierzęcy, gdyż Simhatunda jest rybą mięsożerną

[13] Zapewne chodzi tu o rośliny z rodzaju sansewiera (Sansevieria zelanica i S. roxburghii). Włókna z liści są elastyczne. Powszechnie robiono z nich sznury i maty.

[14] Roślina Sterculia urens, z której uzyskuje się gumę (Karaya gum). Również włókna z tej rośliny szeroko wykorzystywano do wyrobu sznurów.

[15] Roślina mleczara olbrzymia (Calotropis gigantea). Wykorzystywano włókna z kory tej rośliny.

[16] Jedna vyama = ok. 1,35 m.

[17] Około 2,3 mm.

[18] Prawdopodobnie chodzi tu o roślinę rozciężę (Avicennia).

[19] W oryginale goad, co oznacza rodzaj kija, dawniej powszechnie stosowanego do popędzania bydła. Zapewne chodzi tu o jego zakrzywioną końcówkę.



o mnie
Studiował na Uniwersytecie Sophia(ang.) w Tokio (1975–1976) i w Szkole Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (1976–1980). W 2004 obronił na SGH napisany pod kierunkiem Bogdana Grzelońskiego doktorat Gospodarcze i społeczne znaczenie ryb w Polsce od X do XIX w.[2] W latach 1988–1992 pracował w Konsulacie Generalnym RP w Mediolanie, a w latach 1997–2001 i 2005–2009 w Ambasadzie RP w Helsinkach, w tym jako chargé d’affaires w 2007. Hobbystycznie zajmuje się wędkarstwem muchowym. Jest sekretarzem na Polskę brytyjskiego Stowarzyszenia Lipienia (Grayling Society), otrzymując w 2014 doroczną honorową nagrodę Broughton Trophy za wkład w działalność organizacji. Pełnił funkcję tzw. Organizatora Międzynarodowego (International Organizer) Mistrzostw Europy FIPS-Mouche w wędkarstwie muchowym w 2005 w Lesku,
Inne artykuły autora