Ślimaki
Ślimaki
[z internetu: www.flyfishing.pl]
Marcin Osman: Ostatnimi czasy zauważyłem nad Dunajcem, rankiem i wieczorem, ogromne 10-12 cm, nagie ślimaki. Na mój rozum taki ślimak na pewno nie raz dostanie się do wody i tu pojawia się moje pytanie, czy jest on atrakcyjny jako pokarm dla ryb? Wydaje mi się, że tak, bo jest to pokarm bardzo wartościowy, jak sądzę. No chyba, że ten ślimak wytwarza jakieś trujące wydzieliny, a tego nie wiem. Proszę więc o wszelkie informacje dotyczące żerowania ryb (głównie pstrągów i głowacic) na tymże stworzeniu. Wiem, że jest na pewno wiele odmian tych mięczaków, no ale może ktoś z kolegów orientuje się, cóż to za gatunek ślimaka występuje o tej porze roku? W książce S. Ciosa Co zjada pstrąg? odnalazłem fragment mówiący o tym, że „ślimaki lądowe nie odgrywają prawie żadnej roli jako pokarm ryb”. Ale nie wiem, czy ta nie-atrakcyjność wynika z rzadkiego wpadania tego typu mięczaków do wody, czy może z innego powodu. Jestem także ciekawy czy zawiązał już ktoś coś, co miałoby imitować takiego ślimaka (linki i fotografie mile widziane).
Tomasz Ekert: Ślimaki te są doskonałą przynętą na nizinne klenie i jazie. Biorą na nie również brzany i świnki. A pstrągi i głowacice? Nie mam pojęcia...
Kuba Chruszczewski: Te ślimaki to pomrowy, jest ich sporo gatunków, ale nie jestem fachowcem. Od czasu do czasu takiego wrzucałem do stawu z dzikimi tarlakami potoka i muszę stwierdzić, że im smakowało i to bardzo! A nie jest tak, że pstrąg (dziki potok) w stawie żre wszystko, co mu spada na łeb. O nie! Ma swoje upodobania. I te ślimaki właśnie cieszyły się dużym powodzeniem.
Ślimaki pomrowy, które „zapodawałem” pstrągom w stawie, zwijały się w kulkę wielkości, powiedzmy, małego orzecha włoskiego. I taką pigułę potok 25-30 cm łykał bez problemu. Wczoraj wrzuciłem do stawu z tęczakami martwego żółtobrzeżka. Kilka tęczaków próbowało go zjeść, ale za każdym razem kończyło się to wypluciem chrząszcza. Chyba za twardy.
Maciej Stolarczyk: Nie wiem jaki to gatunek ślimaka, bo się na tym nie znam. Przytoczę jednak pewne zdarzenie. Kilkanaście lat temu łowiłem pstrągi na Kamienicy Zabrzeskiej. Pora była raczej wczesnoranna. Na liściach łopianu zwieszających nad wodą było pełno nagich ślimaków w kolorze żółtoczarnym. Zauważyłem też kilka osobników w wodzie. Zupełnie nieświadomie założyłem dużego streamera w podobnych barwach. Łowiłem idąc środkiem potoku i zarzucałem muchę pod brzeg. Złowiłem jakiegoś pstrąga, nie pamiętam jak dużego, ale był konsumpcyjny. W domu podczas patroszenia znalazłem w żołądku kilka (dwa lub trzy) ślimaki, które wcześniej widziałem na łopianach. Muszę dodać, że pstrąg wziął muchę tuż przy brzegu. Kolejna wyprawa na Kamienicę przyniosła efekty. Łowiłem już świadomie na imitację tego ślimaka, tuż przy brzegu pod łopianami.