• 1
  • 2
  • 3

Nasi partnerzy

Z muszką na jeziorze Białym

Z muszką na jeziorze Białym                                           Jarosław Drożdż

W 2002 r. urlop spędziłem nad jeziorem Białym na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Woda w nim jest bardzo czysta, głębokość do około 40 m, a brzegi i dno w jeziorze są piaszczyste.

Łowiłem na sztuczną muszkę przy dużym zaciekawieniu letników i miejscowych wędkarzy. Wyniki były raczej banalne. Płotki łowiłem na suchą muszkę. Żerowały one powierzchniowo w ciągu dnia (w pobliżu kąpiących się ludzi – z uwagi na ruch wody i wypłukiwanie pokarmu z dna), a także wieczorem o zmroku. Płotki ładnie zbierały Black Quilla nr 18 ze skrzydełkami ułożonymi poziomo. Pływały niewielkimi ławicami. Poruszając się po brzegu obserwowałem wodę, a po zaoczkowaniu podawałem muszkę. Często wykonywałem dalekie rzuty, bo płotki były płochliwe.

Nieco inaczej łowiłem jazie. Rano, między godz. 8.00-9.00, te ryby podpływały do brzegu w niewielkich stadach. Większość ryb miała długość w granicach 30-35 cm. Były też osobniki powyżej 40 cm, ale ignorowały sztuczne muszki. Jazie również pływały w pobliżu kąpielisk. Delikatny i celny rzut suchym chruścikiem CdC nr 10 robił wynik. Jednakże wyholowanie jednej ryby płoszyło resztę stada i należało odczekać aż ryby powrócą. Łowienie było bardzo ciekawe, ale wymagało cierpliwości.

Łowiąc jazie na suchą muszkę przypomniałem sobie jak kolega W. Kryda łowił świnki w Wisłoku na nimfy, po uprzednim zanęceniu (patrz P&L nr 3 z 1996). Po rzuceniu na wodę czegoś do zjedzenia, najlepiej kawałka chleba lub bułki, należało odczekać około 5-10 minut. Potem to już tylko rzut muszką w pobliżu żeru i sprawa załatwiona. Takie łowienie jednak mi nie odpowiadało.

Łowiłem też drobne okonie na małe jaskrawe muszki. Dobre były zwłaszcza żółto-złote i zielonkawe streamerki nr 12 i 14. Łowienie tą metodą nie przynosiło mi jednak tyle radości, co połów płoci i jazi.

Próbowałem też łowić szczupaki. Szybko zniechęciłem się, wyciągając raz za razem zielsko. Ponadto, zapewne nie było ich dużo w jeziorze, lub żerowały okresowo i w niektórych miejscach jeziora.

Jezioro Białe mogłoby być dobrym łowiskiem dla muszkarzy, gdyby utrzymały się w nim tęczaki. Jest ono bezodpływowe, a czystość i głębokość wody wskazują na możliwość utrzymania się w nim ryb łososiowatych przy odpowiednim zarybianiu.

o mnie
Studiował na Uniwersytecie Sophia(ang.) w Tokio (1975–1976) i w Szkole Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (1976–1980). W 2004 obronił na SGH napisany pod kierunkiem Bogdana Grzelońskiego doktorat Gospodarcze i społeczne znaczenie ryb w Polsce od X do XIX w.[2] W latach 1988–1992 pracował w Konsulacie Generalnym RP w Mediolanie, a w latach 1997–2001 i 2005–2009 w Ambasadzie RP w Helsinkach, w tym jako chargé d’affaires w 2007. Hobbystycznie zajmuje się wędkarstwem muchowym. Jest sekretarzem na Polskę brytyjskiego Stowarzyszenia Lipienia (Grayling Society), otrzymując w 2014 doroczną honorową nagrodę Broughton Trophy za wkład w działalność organizacji. Pełnił funkcję tzw. Organizatora Międzynarodowego (International Organizer) Mistrzostw Europy FIPS-Mouche w wędkarstwie muchowym w 2005 w Lesku,
Inne artykuły autora