• 1
  • 2
  • 3

Nasi partnerzy

Wędkowanie w Finlandii, cz.VI Lipienie z MUURAM

15 maja 1999 na zaproszenie kapitana kadry fińskich muszkarzy, Jouko Keto, pojechałem z wizytą do klubu muszkarskiego w Jyväskylä (ok. 270 km na północ od Helsinek).

15 maja 1999 na zaproszenie kapitana kadry fińskich muszkarzy, Jouko Keto, pojechałem z wizytą do klubu muszkarskiego w Jyväskylä (ok. 270 km na północ od Helsinek).

Po prelekcji udaliśmy się nad pobliską rzeczkę Muurame na wspólne wędkowanie i demonstrację techniki połowu na nimfę. Miejscem połowu był odcinek między jeziorem a niewielką zaporą w miejscowości o tej samej nazwie. W zasadzie łowiliśmy tylko na odcinku około 150 m, gdyż pozostała część wody była zamknięta dla wędkarzy. Te 150 metrów przedstawiało jednak wspaniałe warunki. Rzeka była wąska (ok. 7-10 m), woda gruba (nie do przejścia), spadek bardzo duży (ok. 5% a może i więcej), a na środku liczne głazy. Poziom wody był jednak bardzo wysoki (wyższy o ok. 50 cm od normalnego stanu letniego), choć sama woda była czysta z uwagi na obecność jeziora.

-13-

  W zasadzie jest to łowisko pstrągów potokowych i tęczowych, które regularnie dorybia się wymiarowymi osobnikami (wolno zatrzymać tylko jedną rybę). Według informacji fińskich kolegów na początku lat 90-tych introdukowano tam lipienia, ale brak jest informacji, czy on tam się utrzymał. Znając jednak moją predylekcję do lipienia, oraz nienajgorzsze posługiwanie się nimfą, Jouko zapewniał mnie, że jeżeli w wodzie utrzymał się chociaż jeden lipień, to zapewne go wydłubię.

  Łowiłem po południu przez 2 godziny. W tym czasie wyjąłem na nimfę kilka potokowców oraz trzy lipienie – dwa krótkie i jednego wymiarowego. Udało mi się więc podtrzymać dobrą reputację polskich muszkarzy oraz naszej nimfy (w sumie złowiłem więcej ryb, niż kilku Finówie razem wziętych). Gospodarze zaś byli niezwykle zadowoleni z faktu, że w wodzie jeszcze są lipienie, które – z braku zarybień w ostatnich latach – ewidentnie pochodzą z naturalnego tarła, co potwierdza sukces introdukcji.

  Oczywiście przeanalizowałem zawartość żołądka zabranego lipienia. Oto ona:

pil7

  Analiza tego lipienia była dla mnie szczególnie interesująca, gdyż ryba pochodziła z połowy maja i była tuż po tarle (nie mam żadnych własnych danych z tego okresu). W materiale zwracają uwagę następujące elementy:

1. Bardzo intensywne żerowanie (aż 372 ofiary).

2. Żerowanie na bardzo małych ofiarach; prawie wszystkie osobniki (poza pijawkami), były bardzo małe (młode stadia).

3. Bardzo wyeksponowana pozycja larw Hydropsychidae.

4. Stosunkowo duża ilość larw widelnic.

o mnie
Studiował na Uniwersytecie Sophia(ang.) w Tokio (1975–1976) i w Szkole Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (1976–1980). W 2004 obronił na SGH napisany pod kierunkiem Bogdana Grzelońskiego doktorat Gospodarcze i społeczne znaczenie ryb w Polsce od X do XIX w.[2] W latach 1988–1992 pracował w Konsulacie Generalnym RP w Mediolanie, a w latach 1997–2001 i 2005–2009 w Ambasadzie RP w Helsinkach, w tym jako chargé d’affaires w 2007. Hobbystycznie zajmuje się wędkarstwem muchowym. Jest sekretarzem na Polskę brytyjskiego Stowarzyszenia Lipienia (Grayling Society), otrzymując w 2014 doroczną honorową nagrodę Broughton Trophy za wkład w działalność organizacji. Pełnił funkcję tzw. Organizatora Międzynarodowego (International Organizer) Mistrzostw Europy FIPS-Mouche w wędkarstwie muchowym w 2005 w Lesku,
Inne artykuły autora

Tags: P&L21, P&L23, P&L22