Wędkowanie w Finlandii. Cz. XIV. Lipienie z rzeki Tornio
Wędkowanie w Finlandii. Cz. XIV. Lipienie z rzeki Tornio
Dziesiątego czerwca 2001 r. miałem przyjemność łowić w jednej z najciekawszych rzek lipieniowych w Finlandii – Tornio. Jest to rzeka graniczna między Finlandią i Szwecją. Poszczególne odcinki rzeki noszą własne nazwy (górny odcinek - Könkämäenö, został opisany w P&L za 2000 r.).
Miejscem połowu była bystrzyna o nazwie Kukkolankoski, długości około 3 km, położona około 20 km powyżej ujścia do Zatoki Botnickiej. Rzeka ma tam szerokość około 400 m, bardzo duży spadek (kilka procent), dno kamieniste i liczne wypłycenia i rynny. To tak jakby przepuścić Wisłę pod Toruniem przez teren, przez który przepływa dolna Białka Tatrzańska. Jest to idealna „gruba” woda na największe lipienie jakie można sobie wyobrazić. Łowiłem od strony szwedzkiej z uwagi na bardziej dogodny brzeg. Koszt licencji – 100 SKR za dobę.
Stan wody był bardzo niski, z uwagi na suchą zimę. Jednakże, deszcz padający od kilku dni sprawił, że woda zdążyła się podnieść o około 10 cm, ale pozostała czysta. Zresztą podczas całego połowu momentami deszcz lał niemiłosiernie, znacznie utrudniając połów. Tylko tacy wariaci jak ja i moi koledzy fińscy mogli przebywać nad wodą wiele godzin w takich warunkach.
-18-
Tabela 1. Zawartość żołądków 8 lipieni złowionych w rzece Tornio (skróty: d – domek, l - larwa, p – poczwarka, pp – pływająca poczwarka chruścika, sub – subimago, im – imago, X – bardzo duża ilość, x – niewielka ilość).
Długość ryby (mm): 325 332 343 370 380 390 410 480
Chruściki
Hydropsychidae l 1 1
Hydropsychidae pp 1 1 1 4
Rhyacophila nubila l 1 1
Brachycentrus subnubilus d 1
Phryganeidae l 1
n. det. d (Ceraclea?) 1
n. det. pp 1
Jętki
Ephemerella l 4 2 2 1
Heptagenia l 1
Baetis l 1
Baetis sub 1
Baetis im ♀ 2
Ephemera l 1
Leptophlebiidae sub 1
Muchówki
Chironomidae l 2 3 3
Chironomidae p 1 1
Chironomidae im 1 1
Simuliidae l X X X X X X x
Simuliidae p 5
Widelnice
Isoperla difformis l 2 7 11 2 50 24 70
Nemouridae l 1
Diura bicaudata l 1
Capniidae im 2
Corixidae (wioślak) 1
Gomphidae (ważka) l 1 1 1
Gammaridae 1
Lądowe
Coleoptera im 1 21
Diptera im 1
Formicidae 1
Pentatomidae 1
Razem (poza meszkami) 3 5 10 21 8 58 29 117
Tabela 2. Długość całkowita (TL), masa (W) , współczynniki kondycji (K) lipieni z Tornio.
Lp TL W K
1 325 309 0.95
2 332 361 1.09
3 343 390 1.14
4 370 476 1.29
5 380 488 1.28
6 390 563 1.44
7 410 737 1.80
8 480 942 1.96
-19-
Wędkowanie
Łowiłem wyłącznie na denną nimfę. Podobnie czynili trzej przyjaciele fińscy, dobrze operujący nimfami. Przez długi czas (kilka godzin) wyniki miałem bardzo słabe - zaledwie parę niewymiarowych lipieni. W tym samym czasie jednemu z Finów spiął się gruby lipień. Gdy po paru godzinach inny Fin – Pekka Väisänen - miał już osiem wymiarowych lipieni na złotogłówki zacząłem podejrzewać, że może coś jest nie tak z moją taktyką i muchami. Postanowiłem nie zmieniać jednak much - dużych nimf na haczyku #8. Zmieniłem natomiast miejsce połowu – z płycizn przeszedłem na najgłębsze szybkie rynny przy brzegu.
Na efekty nie musiałem długo czekać. Przy którymś przepuszczeniu w wodzie o głębokości około 2.5 m przyciąłem klocka. Początkowo myślałem, że to jest troć, ale gdy ryba błysnęła pod powierzchnią, szybko dojrzałem dużą płetwę grzbietową. Hol trwał stosunkowo krótko i ryba szybko znalazła wejście do podbieraka. Miała 48 cm długości.
Po 15 minutach kolejne branie i lipień na 39 cm. Po kwadransie znowu ryba – na 41 cm. Dała mi ona jednak popalić, gdyż była znacznie silniejsza niż ten najdłuższy lipień.
Po tych trzech rybach praktycznie przestałem łowić. Miałem już moc wrażeń i wody w ubraniu mimo peleryny.
Odżywianie się ryb
Do analizy zabrałem 8 ryb. Materiał pozwolił na wyciągnięcie bardzo interesujących wniosków.
1. Najważniejszym składnikiem pokarmu były larwy meszek. Nie liczyłem ich, ale u niektórych ryb (zwłaszcza tej o długości 41 cm) było ich nawet ponad 10 tys. osobników. Żołądki były wypchane meszkami jak salceson. Nie było nawet sensu liczyć tych larw, gdyż nie były one pożerane gdy spływały w wodzie. Były one zdrapywane z dna! Wskazywała na to obecność bardzo małych larw (2-3 mm długości, ewidentnie nie będących w sferze zainteresowania ryb żerujących na spływających organizmach w takiej wodzie), ich duża ilość oraz obecność fragmentów roślin i glonów (zdrapanych z kamieni).
2. Zupełnie odmienna była natomiast zawartość żołądka największego lipienia. Było w nim trochę larw meszek – ale wyłącznie dużych. Pod względem masy dominowały inne organizmy, a zwłaszcza widelnice Isoperla. To zaś może wskazywać na odmienny charakter żerowania dużych lipieni. Przestają one zdrapywać meszki z dna, a zamiast tego koncentrują się na organizmach spływających w dolnej warstwie wody. Ta zmiana w charakterze żerowania zachodzi u lipieni czterdziestaków. Bogatszy materiał pozwoliłby wychwycić wielkość ryb, które przechodzą na inny tryb żerowania.
Warto również zwrócić uwagę, że w odróżnieniu od pozostałych ryb ten duży lipień nie był w zbyt dobrej kondycji. To zaś może wskazywać na korzystny efekt żerowania dennego na meszkach.
3. Obecność larw widelnicy Isoperla, oraz generalnie ilość innych organizmów niż meszki, także wskazuje na zmianę w charakterze odżywiania się wraz ze wzrostem ryb. Z tabeli 1 wyraźnie widać, że ich ilość wzrasta wraz z wielkością ryb.
4. Wszystkie organizmy lądowe (zwłaszcza chrząszcze) zostały pobrane gdy spływały przy dnie. Są to kolejne dane wskazujące na potrzebę ostrożności przy ocenie strefy żerowania ryb na podstawie obecności organizmów pochodzenia lądowego.
Wnioski wędkarskie
-20-
Łowiąc w tej wodzie należy być przygotowanym na kontakt z największym lipieniem jakiego można sobie wyobrazić. Kilka lat temu we wrześniu jeden z towarzyszących mi kolegów na suchą muszkę wydłubał lipienia na 74 cm (ryba miała ok. 3-3.5 kg). Powodem dużej ilości kardynałów w tej wodzie jest stosunkowo niewielka presja wędkarska oraz dobre warunki bytowe dla lipieni. Tej wody po prostu nie da się przełowić, nie mówiąc o bardzo wysokim stopniu jej trudności.
Rozmiar rzeki może przytłoczyć każdego początkującego wędkarza, który nie będzie wiedział gdzie szukać ryb w tym oceanie bystrzyn. Wcale jednak nie trzeba wchodzić na środek rzeki, co jest możliwe przy niskim stanie w niektórych miejscach. Ryby, nawet bardzo duże, mogą stać w zasięgu ręki przy łowieniu niemal z brzegu o czym świadczą moje wyniki wędkarskie.
Zawartość żołądków rzuciła trochę światła na różnicę w wynikach wędkarskich Pekki i moich. Otóż Pekka łowił przede wszystkich raczej niewielkie lipienie żerujące na dnie. Być może jego złotogłówki były atrakcyjne dla tych ryb lub były prowadzone w miejscach, w których te ryby żerowały. Moje natomiast nimfy (pokryte wełną), trochę większe niż Fina, były bardziej w sferze zainteresowania dużych ryb, gdy tylko udało mi się przepuścić muszki koło ich nosa.
Nadmienię jeszcze, że łowiłem na żyłkę 0.25 mm. W tej wodzie niewskazana jest finezja, gdyż może kosztować utratę cennej ryby.