Wędkowanie w Finlandii. Cz. XX. Troć jeziorowa
Wędkowanie w Finlandii. Cz. XX. Troć jeziorowa
Finlandia jest krajem predestynowanym dla troci jeziorowej z uwagi na ogromną ilość wód stojących. Jest to bardzo pospolita ryba, ale rzadko goszcząca w koszyku wędkarza z uwagi na trudność jej złowienia. Podstawową wędkarską metodą jej połowu jest dorożka (holowanie przynęty za łodzią). Przynętą są głównie woblery, choć używane bywają też błystki wahadłowe. Dla mnie barierą połowu troci był brak łodzi. Stąd mam zaledwie dwa ciekawsze doświadczenia z tą rybą.
Należy jeszcze nadmienić, że w Finlandii granica między trocią jeziorową i pstrągiem potokowym jest bardzo płynna. Regułą jest, że pstrągi potokowe z bystrzyn między jeziorami wchodzą do jezior i tam długo przebywają. Co jakiś czas wchodzą do rzek lub bystrzyn. Gdy są złowione w jeziorze często są nazywane pstrągiem jeziorowym, a gdy w rzece – zwykłym. Stąd obydwie formy pstrąga mają ten sam wymiar ochronny w całym kraju – 40 cm.
Istnienie odrębnych nazw troci jeziorowej i pstrąga potokowego w języku polskim dla wielu wędkarzy może być źródłem znacznych niejasności i nieporozumień. Zresztą w Finlandii wiele gatunków, np. sieje, lipienie, golce i jazie, wykazuje dwuśrodowiskowy tryb życia (w wodzie bieżącej i stojącej, w tym morskiej).
Obserwacje wędkarskie
Pierwszy kontakt z trocią miałem w jeziorze Nellimö położonym blisko południowo-wschodniego rogu jeziora Inari w Laponii. Wybrałem się tam w poszukiwaniu lipieni 22 czerwca 2001. Łowiłem z brzegu na małą błystkę obrotową, chodząc z muchówkę pod pachą na wypadek pojawienia się żerowania powierzchniowego (którego jednak w ogóle nie było mimo prawie bezwietrznej pogody). Dosyć szybko przyciąłem troć, która często „fruwała” w powietrzu, dostarczając miłych emocji. Miała 40 cm.
Nad to jezioro wybrałem się jeszcze dwukrotnie, ale nie miałem już kontaktu z wymiarowymi osobnikami. Było kilka krótkich pstrągów, trochę ładnych okoni i jeden lipień. W czystej wodzie czasem można było też dostrzec sieje odprowadzające błystkę.
Drugi kontakt z trocią miałem pod koniec czerwca 2001. Na 5 dni wynająłem domek w Lapończyka w pobliżu miejsca o nazwie Kirakka. Z początku intensywnie przemierzałem okoliczne wody w poszukiwaniu lipieni. Po trzech dniach przemiłe młode Laponki obsługujące gospodarstwo poinformowały mnie, że zaledwie 100 m za domem jest ładne jezioro, w którym też mogę spróbować połowić. Na dodatek była tam łódź, z której mogłem skorzystać. Jezioro miało około 1 km długości i głębokość do 40 m.
Niewiele się namyślając wziąłem wędki i z całą rodziną wypłynęliśmy w poszukiwaniu ryb. Jezioro sprawiało jednak wrażenie martwego, gdyż nie było widać żadnych ryb ani kółek na wodzie. Syn Daniel miał tylko jedno branie na obrotówkę. Podejrzewałem, że był to pstrąg. Po prawie 2 godzinach wróciłem do domu trochę rozczarowany.
Następnego dnia rano Daniel miał dużą ochotę się rozerwać i powiosłować na jeziorze, gdyż energia go rozpierała. Poszedłem więc z nim. Gdy zaczął wiosłować z wędki wypuściłem niewielkiego woblera, żeby nie było tak zupełnie pustego przebiegu. Po niecałym kwadransie poczułem zaczep. Gdy wziąłem wędzisko do ręki poczułem ciężkie pompowanie. Po paru minutach wyholowałem troć na prawie 50 cm.
Zadowoleni popłynęliśmy dalej z nowymi siłami. Po niecałym kwadransie dopłynęliśmy do miejsca, w którym jezioro się przewężało i przechodziło w dużą zatokę oddzieloną płytkim
-18-
Tabela 1. Zawartość żołądków troci jeziorowych z jeziora Nellimö (1 ryba) i koło jeziora Kirakka (4 ryby) (skróty: l - larwa, p – poczwarka, pp – pływająca poczwarka chruścika, sub – subimago, im – imago, w – wylinka).
Kirakka Nellimö
Numer ryby: 1 2 3 4
Chruściki
Phryganeidae w 2
n. det. pp 6
Muchówki
Chironomidae l 6 2 8 3
Chironomidae p 4 10 2
Ceratopogonidae l 1
?Ceratopogonidae p 4
Chaoboridae l 2
Chaoboridae p 7
n. det. l 1
Jętki
Ephemera l
Leptophlebia vespertina l 10 10 6
Leptophlebia vespertina sub 1 1
Sialis sordida (żylenica) l 1
Copepoda (widłonogi) 9 15
Owady lądowe
Coleoptera im 1 9
Formicidae 1 1
Tabela 2. Długość całkowita (TL w mm), masa (W w gramach) oraz współczynniki kondycji (K) troci jeziorowej z jeziora koło Kirakka.
Lp TL W K
1 487 1108 2.28
2 497 1118 2.25
3 550 1433 2.61
4 580 2006 3.46
paskiem wody. Na płyciźnie Daniel zatrzymał łódź, a ja zacząłem zwijać prawie 100 m wypuszczonej linki. W trakcie zwijania uderzył mi okoń, który miał 28.5 cm!
Następnie opłynęliśmy zatokę. Gdy z powrotem dopłynęliśmy do płycizny zacząłem zwijać linkę. Po wyjęciu woblera lekko zdziwiony stwierdziłem, że przypon stalowy jest zgięty. To zaś oznaczało, że miałem branie ryby, która nie trafiła w woblera, lecz w drucik. Przypon stosowałem z uwagi na możliwość spotkania dużego szczupaka (szczupaków jednak nie było w tym jeziorze, o czym dowiedziałem się później; w pobliskim jeziorze Sevetti parę lat wcześniej złowiono na wędkę szczupaka o masie ponad 20 kg).
Popłynęliśmy dalej na jezioro. Tym razem ja wiosłowałem, a Daniel trzymał wędkę. Po zaledwie 5 minutach Daniel stwierdził, że ma rybę. Wziąłem wędkę i rzeczywiście coś mocno niezadowolonego targało wędziskiem. Dobiliśmy więc do brzegu. Po kwadransie ujrzałem młyn na powierzchni wody i duży srebrny błysk. Kolejna troć. Wyjęcie jej zajęło mi 50 minut. Była bardzo waleczna i nie dała się podciągnąć do brzegu. Miała 2.006 kg.
-19-
-20-
Po wyjęciu ryby wróciliśmy do domu. Po obiedzie postanowiliśmy kontynuować nasze przygody. Całą rodziną wsiedliśmy do łodzi. Synowie Daniel i Radek trzymali wędki z wypuszczonymi woblerami, a ja wiosłowałem. Zaledwie po 5 minutach Radek już miał branie. Rybę wyholowałem szybko. Miała znowu niecałe 50 cm. Po niecałej godzinie Radek miał znowu branie. Następna troć, tym razem na 55 cm.
Nad wodzie spędziłem jeszcze wiele godzin, ale nie miałem już żadnego brania. Nie wydaje mi się abym wyjął wszystkie ryby z tej dosyć dużej wody. Musi ich tam być jeszcze sporo.
Raz natomiast widziałem żerowanie powierzchniowe dużego pstrąga. Było to w bezwietrzne i parne popołudnie, kiedy był masowy wylot jętki Leptophlebia vespertina. Na wodzie były tysiące tych owadów. W odstępie zaledwie pół minuty pstrąg dwukrotnie zebrał jętki, w dodatku zaledwie około 10 m od mojej łodzi. Mimo wielokrotnych rzutów błystką nie udało mi się złowić tej ryby.
Odżywianie się ryb
1. Troć z Nellimö żerowała słabo. Pod względem masy najważniejszą ofiarą były czarne chrząszcze o długości 12 mm. Prawdopodobnie zostały pobrane w toni, gdyż na jeziorze nie było widać żerowania powierzchniowego.
2. Trocie z drugiego jeziora również nie żerowały intensywnie. Jezioro było oligotroficzne (widzialność na ponad 5 m), więc miało bardzo mało pokarmu. Po uważnym przyjrzeniu się wodzie ujrzałem w niej ogromne ilości maluteńkich (ok. 1.5 mm długości) widłonogów. Trudno jest mi jednak zrozumieć brak żerowania powierzchniowego w momencie wylotu jętki L. vespertina, gdyż był to pokarm łatwo dostępny i w ogromnej ilości. Prawdopodobnie w jeziorze nie było zbyt wiele pstrągów.
Materiał o troci jeziorowej kończy cykl artykułów o połowie pstrągów i lipieni w Finlandii w okresie od czerwca 1998 r. do lipca 2001 r. Na przedstawionej obok mapce zaznaczono wszystkie wody wymienione w tym cyklu co powinno ułatwić Czytelnikom ich odszukanie. Numery odpowiadają kolejnym częściom podanym w cyklu.