Wędkowanie w Szwecji. Cz. III. Kajtum
Wędkowanie w Szwecji. Cz. III. Kajtum
Kolejnym łowiskiem była rzeka Kajtum, nad która przebywałem od 10 do 17 sierpnia 2010 r. Obóz był rozbity w miejscu o nazwie Laxselet (ok. 12 km poniżej m. Killingi). Licencja, dostępna m.in. w sklepie samoobsługowym w osadzie Skaule, kosztowała 150 SEK za tydzień. W tym okresie była słoneczna pogoda, a poziom wody niski.
Przeciętna szerokość rzeki na tym odcinku wynosi ok. 100 m. Bystrzyny przeplatają się z dłuższymi odcinkami z wolnopłynącą lub stojącą wodą. Woda jest czysta. W niektórych miejscach przy niskim stanie można przejść rzekę w spodniobutach, choć nie jest to łatwe.
W rzece było dużo ryb, zwłaszcza okazałych. Do analizy miałem 33 lipienie o długości 36-48,5 cm (średni 42,8 cm), złowione głównie w wolnopłynącej wodzie, oraz dwa pstrągi potokowe 56 i 44 cm (również z takiej wody).
Odżywianie się lipieni i pstrągów
Generalnie dobrze widoczny był podział na lipienie złowione w wolnopłynącej wodzie i na bystrzynach. W żołądkach tych pierwszych dominowały nieduże (3-8 mm długości) ślimaki z rodziny Lymnaeidae. Największa stwierdzona liczba to 143 osobniki u ryby o długości 43 cm. Były też nieliczne osobniki ślimaków z rodziny Planorbidae, które są płaskie i okrągłe, zazwyczaj o średnicy ok. 5 mm. Wszystkie te ślimaki zapewne były pobierane z dna. Zresztą charakterystyczną cechą lipieni żerujących w stojącej i wolnopłynącej wodzie jest pobieranie dużej ilości pokarmu z podłoża.
U lipieni z bystrzyn dominowały inne organizmy, zwłaszcza chruściki. Dotyczy to przede wszystkim larw Ceratopsyche nevae (z rodziny Hydropsychidae); u czterech ryb było ich odpowiednio - 40, 38, 18 i 15 osobników (a więc na 4 ryby przypada ok. 50% wszystkich zjedzonych larw). U niektórych ryb z bystrzyn było też trochę ślimaków, co może oznaczać, że ryby zmieniały stanowiska, przemieszczając się z wolniejszej w szybszą wodę.
-16-
Tabela 1. Zawartość żołądków 33 lipieni złowionych w rzece Kajtum od 10 do 17 sierpnia 2010 r. (skróty: l – larwa, d – domek chruścika, dp – domek poczwarki, pp – pływająca poczwarka chruścika, im – imago).
Chruściki
Rhyacophila l 27
Rhyacophila pp 4
Glossosoma (intermedium?)1) l 23
Ceratopsyche nevae1) l 216
Arctopsyche ladogensis l 13
Leptoceridae l 3
Athripsodes cinereus1) l 1
Athripsodes commutatus1) pp 1
Lepidostoma hirtum l 6
Potamophylax cingulatus1) im ♀ 1
Apatania stigmatella1) im ♀ 1
Sericostoma l 6
n. det. l 13
n. det. d 10
n. det. dp 4
n. det. pp 8
Jętki
Baetis l 19
Baetis im ♀ 2
Ephemerella l 7
Ephemerella im ♀ 12
Ephemerella im ♂ 6
Heptageniidae l 12
Heptageniidae im 10
n. det. l 1
n. det im 76
Muchówki
Chironomidae (ochotki) l 2
Chironomidae p 1
Chironomidae im 2
Simuliidae l 2
Simuliidae im 9
Limoniidae l 1
Ceratopogonidae l 1
Widelnice
Amphinemura borealis im ♀ 2
Leuctra l 2
Leuctra im 6
Leuctra fusca im ♂ 3
L. fusca im ♀ 3
Perlodidae l 2
Isoperla obscura im ♂ 2
Isoperla obscura1) im ♀ 32
Perlodes dispar im ♂ 1
Sisyra fuscata im ♀ 1
Hydroporus rufifrons (chrząszcz) im 1
Mięczaki
Lymnaeidae 1068
Planorbidae 64
Sphaeriidae 2
Hydracarina (wodopójki) 2
Bezkręgowce lądowe
Homoptera (pluskwiaki) 43
Heteroptera (pluskwiaki) 3
Hymenoptera (błonkówki) 13
Formicidae (mrówki) 16
Coleoptera im (chrząszcze) 10
Acidota crenata crenata2) im 3
Anthophagus caraboides caraboides2) im 4
Atheta2) im 1
Polydrusus tereticollis2) im 1
Diptera im (muchówki) 113
Aranei (pająki) 5
Lumbricidae (dżdżownice) 5
Pisces 1
Salmonidae 2
1) Det. Aki Rinne
2) Det. dr Tomasz Mokrzycki
U ryb żerujących na larwach Glossosoma było sporo żwiru. Jest to powszechne zjawisko.
Stwierdziłem kilka domków poczwarek chruścików (bodajże po raz pierwszy je wykazuję w moim materiale). Niektóre gatunki budują charakterystyczne zamknięcie domku, po którym łatwo poznać, że należy on do poczwarki.
-17-
W żołądkach było też sporo dorosłych jętek. Oznaczenie ich było dosyć trudne, ponieważ były one zjadane w nocy, a większość ryb została złowiona w godzinach popołudniowych, kiedy proces trawienia był zaawansowany. Te delikatne owady stosunkowo szybko rozpadają się w żołądkach ryb. Mimo wszystko, zwraca uwagę duża liczba samców.
Bezkręgowce lądowe natomiast były w zbliżonej ilości u lipieni w obu typach wód. Na ogół były to niewielkie osobniki, do 1 cm długości.
Interesująca jest obecność trzech rybek w żołądkach lipieni (długości: 36, 40 i 47 cm). Dwie z nich, o długości ok. 8 cm, były małymi pstrągami lub - co jest bardziej prawdopodobne - łososiami. Po raz pierwszy w moim materiale te ryby pojawiły się w żołądkach lipieni. Pragną tu nadmienić, że w rzece stwierdziłem wiele drobnych łososi, które ochoczo brały na mokre muszki. Obecność pstrągów lub łososi w żołądkach jest interesująca w kontekście presji ze strony lipieni (w dostępnej mi literaturze nie stwierdziłem informacji o wyżeraniu narybku pstrągów lub łososi przez lipienie).
Interesująca jest też zawartość żołądka pstrąga o długości 56 cm. Był w nim ciemnoszary, prawie czarny, gryzoń około 10 cm długości (strawiona głowa uniemożliwiła mi rozpoznanie). Nadmienię tutaj, że około północy widziałem jednego niedużego gryzonia, który przepłynąwszy rzekę, dobił do brzegu koło mnie. Miał więcej szczęścia, niż jego ziomek, bo na swojej trasie nie napotkał drapieżnika. Drugi pstrąg (44 cm) miał pusty żołądek.
Obserwacje i wnioski wędkarskie
Połów na rzece rozpocząłem od nimfy na bystrzynach. Byłem rozczarowany, ponieważ w najpiękniejszych miejscach, które w innych rzekach byłyby znakomite, nie miałem żadnych brań. Na jedną godzinę łowienia przypadał średnio jeden drobny (poniżej 30 cm) lipień.
Nieco lepiej było z mokrą muszką. Miałem kilka ryb, nawet do 40 cm. Jednakże niewiele łowiłem tą metodą.
Najskuteczniejszą przynętą, zarówno na bystrzynach, jak i na wolniejszej wodzie, okazała się sucha muszka. Najlepsze wyniki mieliśmy na duże muszki – nawet do 3 cm długości. Były to zarówno sierściuchy z sarny, jak i wykonane z CdC. Najważniejsze było zlokalizowanie ryby i położenie muszki „na talerzu”. Na ogół brania były zdecydowane. W ten sposób łowiłem ryby żerujące powierzchniowo oraz „w ciemno”.
Zwraca uwagę połów na dużą muszkę, mimo tego, że w żołądkach dominowały drobne ofiary zbierane z powierzchni wody. Zapewne wynikało to z faktu, że ryby stały na głębokiej wodzie (1,5-2,5 m), a więc opłacało im się wyjść do dużego pokarmu. Zresztą na wodzie musiało być niewiele pokarmu, o czym świadczy relatywnie mała ilość uskrzydlonych owadów w żołądkach ryb, a także niewiele oznak żerowania powierzchniowego na wodzie. Generalnie stawało się ono intensywniejsze około północy. Z moich danych wynika, że ryby podnosiły się wówczas do jętek i widelnic, które o tej porze były najaktywniejsze.
Generalnie na suchą muszkę łowiliśmy ryby na długim sznurze, gdyż były one daleko od nas. Być może, że to wyjaśnia niską skuteczności krótkiej nimfy, gdyż ryby przebywały w głębszej wodzie.
Łowiący obok nas wędkarz z Austrii złowił przyzwoite lipienie na Muddlery. Oczywiście ściągane jak mokre muchy.
Na większe lipienie skuteczne były, ale tylko około północy, także duże wahadłówki. Na takie przynęty zostały złowione ryby zarówno przez moich kolegów, jak i osoby napotkane nad rzeką.
-18-
Nadmienię jeszcze, że lipienie były w znakomitej kondycji. Na wędce były niezwykle waleczne, często wyskakując z wody. Wiele ryb, zwłaszcza dużych, wypinało się w tym czasie. Znakomitej kondycji zapewne sprzyjała dieta składająca się ze ślimaków.
Z uwagi na duże wymiary ryb, ich waleczność, a także urok otoczenia, Kajtum należy do najpiękniejszych rzek, o jakich może marzyć wytrawny muszkarz. Warunkiem jest jednak niski poziom wody, ponieważ przy wyższym stanie jest niewiele miejsc, w których wędkarz może dojść do ryb.
W trakcie pobytu w Laxselet zwiedziłem także rzekę przy osadzie Killingi, przy której jest znany wodospad, a raczej przełom. Również powyżej wodospadu na odcinkach z prawie stojącą wodą są lipienie. Odcinek w górach, dostępny wyłącznie na piechotę lub helikopterem (brak drogi), jest – zdaniem napotkanych szwedzkich wędkarzy – najlepszą woda lipieniową w tym kraju.